Randki - ogłoszenia towarzyskie i anonse erotyczne
Szukaj
osób/par
Ranking
zdjęć
Forum
dyskusyjne
Chat
on-line
Filmy
erotyczne
Zloty zjazdy
i sex-party
Program
partnerski
Centrum
pomocy
Zaloguj się | Zarejestruj się
» Forum dyskusyjne » Trans » Moj pierwszy raz... Trans opowiadanie...

Temat:

Moj pierwszy raz... Trans opowiadanie...

Temat sondy:
Podobalo sie ?

Tak
Nie

[głosować i zobaczyć wyniki mogą tylko członkowie grupy]
bikejtrans
23 lata, Poznań
Opublikowano: 2009-09-09 17:27
Czekalam na to cale lata, nie mogac zmruzyc oka dlugimi nocami. W koncu zdobylam sie na odwage, gdy napisal do mnie Nieznajomy na jednym z serwisow randkowych zrzeszajacych grono trans. Umowilismy sie, ze przyjade do Niego w piatek wieczorem i przygotuje sie sie w jego zacisznym kacie.
Wysiadajac z taksowki, pod osiedlem nowowybudownych blokow przyszla chwila zwatpienia... Czy na pewno tego chce? Szybko odrzucilam ta mysl. Perespektywa tego, ze nareszcie poczuje smak meskosci w swoich ustach doprowadzala mnie do szalenstwa. Przyspieszylam kroku pod wczesniej wskazany adres. W domofonie odezwal sie meski glos:
- Tak slucham? - brzmial bardzo zdecydowanie.
- To ja, Anetka - odpowiedzialam, jeszcze bardziej przepelniona strachem przed tym, co zobacze, co sie zaraz stanie.
- Zapraszam, 2 pietro - dalo sie wyczuc lekkie zadowolenie.
Dotarlam do drzwi, nie zdarzylam zapukac same sie uchylily. Ujrzalam wysokiego (nie mniej niz 190 cm wzrostu) bruneta, nieprzecietnie zbudowanego. Nogi ugiely sie pode mna, gdyby nie jego silna reka, wciagajaca mnie do srodka, chyba bym uciekla. Nie musialam nic mowic, nieznajomy sie przedstawil:
- Mam na imie Piotr, uciekaj do lazienki sie przygotowac, ja Ci zrobie w tym czasie drinka.
Bez slowa tak uczynilam, bedac w amoku tego co sie dzieje. Ja, mala, niewinna, w mieszkaniu Piotra, ktorego pierwszy raz na oczy widzialam... Schludne mieszkanie mialo iscie swojski klimat, dobrze umeblowane, pachnace. Podobnie z lazienka, w ktorej od razu zabralam sie za siebie. Zrzucilam wszystkie ciuszki, chwile podziwiajac sie w lustrze. Zgrabne, prawidziwie kobiece cialo, wczesniej skrzetnie wydepilowane. W miedzyczasie gdy czekalam az sie naleje woda, masowalam swoj brzuszek, delikatnie drapiac sie perfekcyjnie przygotowanym manicure. Tylko wanna prawie pelna wody mogla przerwac ta rozkosz. Po relaksie w goracej wodzie, podczas ktorego zupelnie zapomnialam o stresie, wzielam pieknie pachnacy kakaowy balsam, dokladnie sie nim smarujac. Na czas higieny wrzucilam na siebie delikatna, przeswitujaca koszulke. Sam uczucie subtelnosci materialu wywolywalo we mnie podniecenie. Wraz z Piotrem, ustalilismy wczesniej, ze zrobie sie na prawdziwego wampa. Zdecydowalam sie na dosyc ostry, ciemny makijaz, w ktorym nabieralam co raz wiekszej wprawy. Z takich blahostek jeszcze tylko ciemny lakier na paznokcie od stop oraz dloni i .... Nagle zamurowalo mnie, gdy zobaczylam ze Piotr wchodzi do srodka. Nie bylam w stanie wydusic z siebie slowa, On swoim pewnym glosem powiedzial:
- Masz tu kochana drinka, ile jeszcze na Ciebie bede czekal? - W tym czasie podszedl, przyciskajac mnie do siebie i calujac namietnie, nie moglam sie bronic przez swiezy lakier na paznokciach. Czulam juz ze jego penis jest twardy. Jego dlone zaczely szalec po moim ciale, w pewnym momencie podwinal mi koszulke i zaczac sie bawic moja dziurka. Nagle przytulil mnie jeszcze mocniej, jeszcze bardziej calujac, a w oczku nie wiem skad poczulam cos bolesnego. Piotr zostawil mnie zdebiala, z niewielka wtyczka analna zatopiona w moim skarbie. Nie mogac ogarnac mysli, dokonczylam make up, wrzucilam peruke z ciemymi, dlugimi i kreconymi wlosami. Wzielam sie za stroj wczesniej przygotowany. Zaczelam od czarnych kabaretek z duzymi oczkami, ktore tak uwielbiam. Do tego czarne stringi, niezbyt skape zeby ukryc swoje atuty. Glownym punktem bielizny byl usztywniany gorset wraz z minispodniczka, ukrywajaca czesci intymne. Na to narzucilam czarna koszulez rekawem 3/4 i przepieknym dekoltem oraz satynowa miniowke, ukazujaca koncowki moich ud. Calosc pieknie uzupelnialy praiwe 70 cm wysokosci muszkieterki, na 9 cm obcasie, wiazane na calej ich dlugosci. Jeszcze jedno spojrzenie w lustro, ach... te pelne, blyszczace usta.
- Do odwaznych swiat nalezy - Powiedzialam sama do siebie i ruszylam.
W lekko przyciemnionym pokoju, siedzac na wielkim, skorzanym fotelu siedzial Piotr.
- Juz myslalem ze sie nie doczekam - slychac bylo nutke ironii.
- Ale chyba warto bylo?
- Oczywiscie, siadaj Anetko.
Usiadlam obok na podobnym fotelu, czujac wtyczke ktora sie zaglebiala we mnie. Przy kazdym ruchu wywolywala we mnie grymas rozkoszy, co staral sie nie zauwazac Piotr. Porozmawialismy tak, wypijajac jeszcze 3 drinki. Siegnelam po swojego cienkiego papieroska proszac o ognia, Piotr wstal aby mi go przyniesc. Zauwazylam ze jego krocze caly czas jest niemalych rozmiarow. Gdy sie nachylal, aby uraczyc mnie swoja oglada, pocalowal mnie w szyje. W gescie zadowolenia, palac papieroska oddalam sie tym pieszczotom. Rece jego wedrowaly po moich nogach, na tyle na ile pozwalaly kozaczki. W tym momencie odplynelam, przestalam myslec zarowno pod wplywem alkoholi jak i emocji. Objelam swoimi cudownie umalowanymi ustami jego jezyk, jedoczesnie reka wedrujac bezposrednio do krocza. Boze, on byl taki wielki... Nie wiem ile sie tak calowalismy, wiem tylko ze w tym czasie pozbylam sie wierzchniej odziezy. Nie mogac wytrzymac, wstalam i ulozylam go na fotelu, masujac jego nogi. W koncu wzielam sie za rozporek, lekko uchylilam spodnie i... SZOK, jego czlonek juz mial ok 18-19 cm, a nie byl w pewnym wzwodzie. Moj Kochanek lekkim ruchem dloni zachecil mnie, abym wziela go do ust. Tak zrobilam, przepieknie bylo poczuc pojedyncze krople saczace sie z pulsujacego czlonka. Czulam jak rosnie i prezy sie w mojej buzi, slyszac nieustajace jeki. Widac moje pieszczoty przypadly do gustu, bo juz po chwili odczulam dreszcze przeszywajace Piotra oraz fale goraca w ustach. Ledwo pomiescilam ten nektar, starajac sie spic kazda krople. Piekny smak, cudownie laskoczacy przelyk. Chwile moj mezczyzna potrzebowal aby dosjc do siebie, po wstal i przeniosl mnie na kanape. Znowu zaczelismy namietny taniec jezykami, w tarkcie ktorego moglam do konca go rozebrac. Cialo mial niesamowite, pokryte w niektorych miejsach wloskami. Pragnelam go cala soba. Piotr schodzil co raz nizej, zdejmujac moje majtki. Chwile bawil sie moim rodzynkiem, drazniac jednoczesnie wtyczke, ktora caly czas tkwila w mojej dziewiczej norce. Z nienacka wyjal ja gwaltownym ruchem, co przyprawilo mnie o rozkoszny bol. Wstal, zauwazylam ze jego pracie jest w pelni gotowosci, bylo naprawde duze, nie mniej niz 20 cm. Wyjal z pobliskiej szuflady prezerwatywe oraz zel. Bedac w totalnym transie, krzyknelam:
- Bez gumy Kochany, zerznij mnie jak swoja kotke.
Z nieukrwanym usmiechem, moj Piekny nalozyl porcje zelu na goly zoladz, ktory przylozyl do mojej dziurki. Poczulam bol i to naprawde duzy, gdy czubek jego penisa przebijal sie przez granice mojej rozkoszy. Lezac na plecach, z podniesionymi wysoko nogami, co chwila drapalam go po ramionach, klatce piersiowej i brzuchu. W ogromnej rozkoszy, zaczelam przyciagac do siebie jego biodra, bo chcialam go miesc w sobie calego. Wiedzialam, ze wszedl we mnie do konca, gdy nasze cialo w pelni spotykalo sie w tym diabelskim tancu. Przyciagnelam go do siebie, szczepczac do ucha:
- Poloz sie Ogierze.
Wyjal go, polozyl sie na moim miejscu, a ja chwytajac jego czlonka do reki powoli zaczelam siadac na nim okrakiem. Gdy ten znalazl sie na swoim miejscu, zaczalem go ujezdzac krzyczac i jeczac, nie majac praktycznie kontroli nad swoim cialem. Piotr caly czas bladzil rekoma po mojej seksownej bieliznie i ramionach, nadajac nieraz tempo chwytajac za uda. Dreszcze byly co raz mocniejsze, nachylilam sie, pocalowalam go moco i w tym momencie bomba eksplodowala. Poczulam fale ciepla zalewajaca mnie od wewnatrz. Orgazm Piotra wywolalo efekt lancuchowy, przez co szczytowalam na brzuszek mojego Kochanka. Gdy wszystko sie uspokoilo, powoli zlizalam kazda kropelke, ktora na Niego uronilam, kladac sie obok niego.
Nazajutrz, Piotr wspomnial ze moglabym go odwiedzic w najblizszych dniach. Mowil o zakupach na kolejna noc... Wyjscie na zakupy jako para zarowno mnie przerazalo, jak i podniecalo, ale perespektywa kolejnej takiej nocy...

Na zakonczenie dodam, ze jest to marzenie, ktore chce zrealizowac.
arent
Opublikowano: 2009-09-09 21:50
jak dla mnie bomba
grzeskov
Opublikowano: 2009-09-24 10:32
Napisz jeszcz ejakieś fantazje !


    © Copyright 2004-2012 Sex Zone