![]() | ||||||||||||||||||
| Szukaj osób/par | Ranking zdjęć | Forum dyskusyjne | Chat on-line | Filmy erotyczne | Zloty zjazdy i sex-party | Program partnerski | Centrum pomocy | Zaloguj się | Zarejestruj się | ||||||||||
|
» Forum dyskusyjne » Opowiadania, fantazje i poezja erotyczna » mlodszy czy starszy?
| |||||||||||||
Temat: | mlodszy czy starszy? | ||||||||||||
| Temat sondy: | |||||||||||||
| [1] | [2] | | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
Coś brak tu pisarzy ostatnio
No to moze cos nadrobie.. Staliśmy na peronie w środku nocy nie mogąc się sobą nasycić... Zatracaliśmy się w pocałunkach nie zwracając uwagi na innych oczekujacych na pociag..Bardzo chcialam zeby juz przyjechal i zebysmy mogli zamknac sie w przedziale.. W koncu doczekalismy sie..Nie wiem jakim sposobem wsiedlismy bo wydawalo mi sie ze ani na chwile nie oderwalismy ust od siebie.. Przedzialy byly pozajmowane przez pochrapujacych starszych osobnikow lub rozgadane dewotki...Nie odpowiadalo nam takie towarzystwo, chcielismy byc sami...W koncu znalezlismy z pomoca pana konduktora samotny przedzialik..siedzial w nim tylko jeden facet.. Usiedlismy obok siebie i udalo nam sie przez chwile tylko dotykac swoich dloni..Nie wytrzymalam tego napiecia..podniece roslo we mnie tym wieksze im dluzej nie czulam jego ust na swoich wargach... Pan w przedziale czytal gazete, wiec uznalam go za nieobecnego i wpilam sie w mojego chlopaka..Calowalam zachlannie i przygniatalam do oparcia..jego dlonie zaczely bladzic po moim ciele..oblapial piersi i tylek..Potrzebowalam tego dotyku..Cale cialo pragnelo kontaktu meskich dloni... Wsunelam dlonie pod jego bluze i napotkalam plaski brzuch z cudownie ciepla i gladkia skora.. on rowniez wsunal dlonie pod moja bluzeczke i dotykal mnie bez bariery materialu..Wilam sie pod jego dotykiem, gladzilam jego brzuch i klatke, nasze jezyki plataly sie w pocalunkach.. Pan z gazeta chyba nie chcial nam przeszkadzac, albo chcial zobaczyc jak sie akcja rozwinie, bo wstal i wylaczyl swiatlo w przedziale, a potem usiadl na swoim miejscu i wygladalo na to ze utnie sobie drzemke.. Gdy tylko swiatlo zgaslo wstapil w nas szatan.. Chlopak natychmiast zdjal mi bluzeczke i staniczek. Ja usiadlam na nim okrakiem podstawiajac nagie juz piersi do jego ust. Natychmiast ujal je w dlonie i zaczal lizac sutki..Te tak spragnione dotyku natychmiast stwardnialy..Chlopak lizal je, ssal, otaczal jezykiem i lekko chwytal zebami..Zaczely mna wstrzasac spazmy rozkoszy..Kiedy chlopak nacieszyl sie juz tymi pieszczotami, odchylil mnie do tylu i zaczal calowac miedzy piersiami coraz nizej az na brzuch..Odchylilam sie tak ze wlasciwie lezalam juz na przeciwleglej kanapie..On calowal moj brzuch i dlonmi ndal piescil piersi..Pan z przedzialu oczywiscie wcale nie spal..Spojrzalam na niego (teraz mialam go naprzeciwko) i zauwazylam ze przyglada sie calemu zdarzeniu..Jakos wcale mnie to nie speszylo,a wlasciwie jeszcze podniecilo...Jeknelam kiedy poczulam ze chlopak zjechal juz ponizej pepka i za chwile zsunie mi spodnie..Tak tez zrobil...Poczulam jego oddech na cipce a po chwili rownez jego jezyk.. Lizal poczatkowo delikatnie po wargach, ale z kazdym pociagnieciem jezyk zaglebial sie coraz bardziej.. Wreszcie poczulam jak wsuwa w moja mokra norke palce..To bylo to czego potrzebowalam.. Jeczalam miarowo i lekko falowalam biodrami.. Widzialam ze facet pod oknem zaczal gladzic sobie wypuklosc na kroczu.. Chlopak sprawial sie naprawde dobrze.. Lizal mnie dokladnie tak jak lubie delikatnie od czasu do czasu ssac moja wisienke..Jego palce wciaz sie we mnie poruszaly i bylam na granicy eksplozji... I wtedy otworzyly sie delikatnie drzwii uchylila zaslonka..To pan konduktor chyba chcial sprawdzic bilety..Ja spojrzalam na niego przymruzonymi uczami i tylko glosniej jeknelam..pan konduktor zamarl w drzwiach..nie zrobil ani nie powiedzial nic..Moj chlopak nieprzerwanie piescil moja cipke..Orgazm zblizal mi sie nieuchronnie..Biodra zaczely mi same podrygiwac, nie umialam juz nad tym panowac..Kiedy chlopak znow polizal koncem jezyka moja lechtaczke rozkosz we mnie eksplodowala..Wygielam sie, nadzialam jeszcze barzdiej na palce chlopaka i przeciagle jeknelam... Chlopak musial wyczuc jak moja cipka zacisnela sie na jego dloni, uniosl glowe i spojrzal mi w oczy jakby pytal czy dobrze sie sprawuje..lekko sie usmiechnelam do niego opadajac z westchnieciem na kanape..W tym momencie pan konduktor zamknal drzwi..Wyszedl nie sprawdzajac biletow.. Chlopak w ogole nie zauwazyl jego obecnosci... hmmm to tymczasem tyle..ale to jeszcze nie koniec podrozy ![]() | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| Niezły sposób na "Jazde bez biletów"!!...Pozdrawiam | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| Siedziała sama w wielkim mieszkaniu siostry. Ładna brunetka tuz po trzydziestce. Jej mąż z ich dzieckiem wyjechał na długo odwlekaną weekendową wycieczkę. Ona musiała zostać...
Siedziała w piątek wieczór oglądając jakiś film i popijając wino. Była smutna, zła, wkurzona. Porozmawiałaby z kimś... Pomyślała o mnie. Rok młodszym koledze z pracy, w końcu mieszkałem niedaleko. Pracowaliśmy razem od dawna. Pozwalaliśmy sobie czasami na mały flirt. Lubiła ze mną rozmawiać. Zadzwoniła... - Cześć, może przyjechałbyś? Przyjechałem pół godziny później... Rozmawialiśmy. Zapomniała o swoim nastroju z początku wieczoru Skończyliśmy wino, otworzyliśmy następne. Gdy poszedłem po kolejne poszła za mną. Otwierałem je przy kuchennym blacie gdy objęła mnie i przytuliła się do moich pleców... Złapałem jej dłonie, odwróciłem się. Popatrzyłem jej w oczy i dostrzegłem pożądanie. Pocałowałem ja najpierw w czoło potem w jej lekko garbaty nosek aż w końcu wsunąłem swój język do jej ust. Oderwałem się od niej. Odwróciłem ją plecami do siebie i zacząłem całować po szyi jednocześnie pieszcząc przez bluzeczkę jej cycuszki... Rozpiąłem jej bluzkę. Zdjąłem. Całowałem jej plecy. W końcu ściągnąłem jej stanik. Pieściłem jej sutki, a ona czuła narastającą wilgoć. W końcu wsadziłem jej rękę pod spódniczkę. Głaskałem jej wzgórek. Wciąż całowałem jej szyję... Mruczała z rozkoszy... Wziąłem ją na ręce... Zaniósłem do sypialni. Położyłem na ogromnym łóżku. Zdjąłem spódniczkę. Całowałem po wewnętrznych stronach ud jednocześnie pieszcząc jej cudowne cycuszki... Delikatnie zdjąłem jej majteczki... Zacząłem językiem pieścić jej cipkę... Byłą niesamowicie mokra... Jęczała coraz głośniej... Przestałem. Zdjąłem t-shirta i wróciłem do przerwanej czynności... Pieściłem jej łechtaczkę. Nagle energicznie wsadziłem dwa palce w jej cipkę... Krzyknęła z rozkoszy... Ruszałem palcami w cipce przy akompaniamencie jej jęków... - zerżnij mnie – bardziej wyjęczała niż powiedziała... Jakby w odpowiedzi wyjąłem palce z jej cipki i położył na jej ustach... Bardzo chętnie zlizała swoje soki i zaczęła ssać moje palce jakby to było coś innego... Nie pozwoliłem jej długo tego robić. Całując jej ciało . Całowałem jej wzgórek, brzuch, lizałem jej pępek, ustami i językiem pieściłem jej sutki... W końcu dotarłem do jej ust... Namiętnie się całowaliśmy tarzając po łóżku... Odwróciłem ją na brzuch. Teraz całowałem jej plecy... Dotarłem do pośladków... Rozchyliłem je i wsadziłem palce w jej tyłeczek... Krzyknęła z zaskoczenia i rozkoszy. Przestał. Rozebrał się do końca. Odwrócił ją. Znowu leżała na plecach, a on znowu lizał jej cipkę...Czuła, że niedługo dojdzie... Przestałem ją lizać... W końcu w nią wszedłem ... Krzyknęła... Szybko znaleźliśmy wspólny rytm. Było jej cudownie. Poruszałem się w niej spokojnie, ale mocno. Dawno nie przeżywała takich rozkoszy... Nie trwało długo nim jej ciało przeszył dreszcz. Krzyczała. Miała pierwszy od bardzo dawna orgazm... Przerwałem się w niej posuwać tylko na chwilę... Na chwilę która wystarczyła na zmianę pozycji... Siedziała teraz z moim kutasem w sobie obejmując go nogami i rękami. Wkrótce znowu osiągnęła szczyt... Ja też poczułem , że zbliża się koniec. Energicznie wyciągnąłem z niej penisa. Chciałem skończyć na jej piersiach... Nie pozwoliłą mi. Chciała się choć trochę odwdzięczyć za rozkosz jaką przyniósł jej mój język. Wzięła go do ust. Teraz ja przeżywałem rozkosz. Poczuła w swoich ustach ciepło. Starała się nie uronić ani kropli... Gdy skończyliśmy padliśmy na łóżko bez tchu... Zasnęła wtulona w moich ramionach. | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| cos pieknego.................... | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
Po dłuuugiej przerwie
To były wakacje...Z mamą pojechałam na wieś do cioci, jak zresztą co roku... Ale tym razem były to wyjątkowe wakacje ponieważ właśnie kończyłam 18 lat.. Jestem najmłodszą siostrą, a kuzynostwo też jest raczej starsze ode mnie... W tamte wakacje kuzyni postanowili urządzić dla mnie z okazji wejścia w dorosłość imprezę..Zorganizowali super ognisko z kiełbaskami szaszłykami no i oczywiście odpowiednimi trunkami, aby oblać mój wiek... Jeden z kuzynów-starszy ode mnie o jakieś 6 lat zawsze bardzo mi sie podobał i bardzo go lubiłam...Kiedy byłam jeszcze dziewczynką 10 letnią często bawił się ze mną i traktował jak mlodszą siostrę...Zauważyłam że kiedy zaczęłam dorastać on zaczął mnie unikać..Bardzo cierpiałam z tego powodu, bo brakowało mi jego braterskiej opiekuńczości której moi rodzeni bracia nigdy mi nie okazali. Ale wracając do owego lata i ogniska w moje 18 urodziny... Oczywiście siedzieliśmy całą rodziną no i jeszcze z wioski znajomi się zeszli więc grono było szerokie... Mój ulubiony kuzyn siedział niedaleko mnie i wznosił toasty za każdy rok mojego życia... Oczywiście wszyscy je wznosili, ale ja widziałam tylko mojego kuzyna....Uśmiechał się do mnie, a jego czarne oczy iskrzyły się kiedy na mnie patrzył..Z pewnością alkohol który wypiłam rozbujał moją fantazję a w jego oczach widziałam po prostu blask ogniska, ale wtedy wydawało mi się że on po prostu zakochał się we mnie tak jak ja w nim... Kiedy wieczór zamienił się juz w noc, większość towarzystwa poszła do domu, a co niektórzy bardziej zmęczeni zasnęłi przy ognisku, butelki były już prawie puste i pozostało nam cieszyc sie piekną letnią nocą... Wtedy najstarszy z kuzynów - mocno upojony- zaczął mówić do mnie z dziwną pretensja- że jestem panna z miasta, rozpieszczona i rozwydrzona..zrobilo mi się głupio, a że zawsze źle znosiłam wszelką krytykę po prostu się rozryczałam. I taka zaryczana chwiejnym krokiem odeszłam od ogniska żeby skryć się w czerni nocy..Usiadłam za szerokim pniem drzewa i płakałam mocno urażona... Po dłuższej chwili usłyszałam jakiś szelest, jakby ktoś nadchodził od strony ogniska.. Skuliłam się i wstrzymałam oddech bojąc się ze to najstarszy kuzyn...Wtedy usłyszałam miękki głos -Malinko jesteś tu?- To Mój ukochany kuzyn mnie szukał..Głos mi uwiązł w gardle więc tylko się wychyliłam zza pnia aby pokazać gdzie jestem.Kuzyn szybko mnie zauważył. Podszedł do mnie i okrył mnie kocem który przyniósł -Płaczesz?...Nie płacz..-uspokajał mnie swoim łagodnym głosem głaszcząc mnie po głowie...Nie wiedziałam jak mam się zachować..Tak marzyłam o takiej chwili już od dawna..Teraz alkohol robił swoje..Byłam zmęczona długą imprezą i płaczem...Moja głowa sama opadła na jego ramię..Nadal przemawiał do mnie swoim spokojnym głosem a ja tulilam sie do niego z pewnością nieświadoma tego jak mogę zadziałać na mężczyznę...On w końcu przestał mówić ale nie przestał gładzić moich włosów...po jakimś czasie odsunął mnie troszkę od siebie i dotknął moich policzków dłońmi..miałam na nich jeszcze łzy...otarł je delikatnie a potem jak brat pocałował mnie w czoło..po chwili pocałował oba moje policzki..a potem trzymając moja twarz w dłoniach nachylił się do moich ust..najpierw tylko przytknął swoje wargi do moich...jakby sprawdzal moja reakcję, a ja czekałam co bedzie dalej jak zahipnotyzowana...On widzac ze nie wzbraniam sie przed jego dotykiem i ustami przywarł do mnie mocno...poczulam wilgoć jego języka między wargami..poddalam sie namietności...chlonelam ten pocalunek jakby od tego zalezalo moje istnienie..Kuzyn jedną ręką przytrzymywał mi głowę jakby bojąc sie ze za chwile odsunę się i ucieknę, a drugą gładzil moje ramię, potem plecy, potem talię, a potem ostrożnie dotknął mojej piersi..Ja nie mialam pojęcia co mam zrobic z rękami więc po prostu siedziałam... Pocałunki bardzo mnie podnieciły...czekałam na to tyle czasu i tyle razy sobie to wyobrażałam, ale pojęcia nie miałam ze będzie to takie przyjemne...Kuzyn zorientował sie chyba że nie mam zamiaru uciekać przed jego pieszczotami, bo nie tzrymał mnie już tak mocno..za to odwazniej dotykał mojego ciała..bardzo szybko dostał sie do moich kraglych piersii zaczał je gladzic, mietolic, trącać sutki..aż dreszcze wstrzasały moim ciałem... W końcu zdjął ze mnie górną część ubrania, przechylił mnie tak ze położyłam się na kocu i kładąc sie obok wciąż pieścił piersi i całował usta..potem zapragnal sprobowac wisienek na moich cycuszkach. Lizal je i ssal a ja czulam rozpierajaca przyjemnosc miedzy nogami a jednoczesnie pragnienie dotyku..Lezałam jednak poddajac się jemu... Kiedy nasycił się smakiem piersi udal się w wędrówkę ku dołowi.Językiem wodził po moim brzuchu, wokół pępka i zaczał całować coraz niżej...Zsuwal ze mnie spodnie i majteczki..Jeszcze kawałeczek i dotknie mojej szpareczki..o tym nawet nie smiałam marzyc..Leżałm na kocyku całkiem naga a moj kuzyn zlizywal soki z mojej cipki..wczesniejszymi pocalunkami tak mnie podniecil ze cipka juz mi pulsowala i zalewala sie wilgocia..CZulam jego cieply jezyk jak wodzil po wargach co chwile zatapiajac sie w norkę, jego twarz co chwila wtulala sie w moje krocze...calowal, mnie lizał i wchłaniał zapach mojej rozgrzanej cipki...pragnelam go, ale balam sie cokolwiek zrobic, powiedziec... bylo mi dobrze i nie myslalam ze moze byc lepiej... Wtedy on przestal mnie piescic na chwile, ale zaraz lezal nade mna pochylajac swoj atwarz do mojego ucha.. -Malinko, mogę?- szepnął a ja nie wiedziałam o co pyta...ale przeciez pozwolilabym mu na wszystko...spojrzałam na niego trochę zdumiona a on powtórzył - Mogę?-kiwnęłam głową i natychmiast zrozumiałam o co pytał..poczułam jego członka tuż przy norce...przeciągnął jego główką wzdłuż szparki, przytrzymał chwilę i wszedł we mnie...To nie był mój pierwszy raz, ale wcześniej nie czulam takiej przyjemnosci.. zaczął lekko sie poruszać we mnie...jakby sie bal ze cos mi zrobi...jego czlonek pasowal idealnie i trafial w najprzyjemniejsze miejsce...zaczęłam pojękiwać..bylo mi tak blogo kiedy moj najlepszy kuzyn mnie posuwal...ruchy byly teraz mocniejsze..wchodzil we mnie gleboko..rozpieral mnie czlonkiem i nadziewal na niego...we mnie narastalo cos czego wczesniej nigdy nie czulam...jkby ktos podpalił lont od dynamitu..kuzyn zblizal sie do finiszu a ja razem z nim...jego mocne ruchy we mnie, jego ciezki oddech nade mna, jego cialo zaslaniajace niebo...nagle wszystko zlalo sie i nie wiedzialam co czuję..eksplodowala we mnie rozkosz......................... -Malinko jesteś cudowna...usłyszałam szept kiedy powoli powracałam z podrózy do nieba..Kuzyn leżal obok mnie i gladzil moj policzek..na brzuchu poczulam lepka wilgoc jego spermy... .............. Rankiem obudziłam się w pokoju na łóżku sama przykryta kocem..czy to byl tylko sen..cipka wciaz byla wilgotna.... | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| Pewnie to nie był sen.......ale nie jeden snił o takim wieczornym spotkaniu w plenerze...pozdrawiam i dziekuje ze raz po raz cos napiszesz... | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
A ja nie! I lubię czytać jak babeczki się wk...wiają! Tak już mam. "Baby to są huje, proszę pana" mówią niektórzy/które. W opowiadaniach jest sporo fantazji, sporo chęci. A tak naprawdę "rsz" nie gwarantuje 100% powodzenia. Mnie się udało na 200%. Mam kontakt m/f - nieczęsty, nie tak jak bym chciał, ale mam. | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| jasinek52 ni chu chu nie rozumiem o co Ci chodzi....ze baby to chuje sama wiem najlepiej...w koncu sama jestem taka baba | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| takze nie rozumiem.....może chciał sie pochwalić że 200% ....i wybrał taką niekonwencjonalną metode.... | |||||||||||||
| [1] | [2] | | |||||||||||||
| © Copyright 2004-2012 Sex Zone |