Randki - ogłoszenia towarzyskie i anonse erotyczne
Szukaj
osób/par
Ranking
zdjęć
Forum
dyskusyjne
Chat
on-line
Filmy
erotyczne
Zloty zjazdy
i sex-party
Program
partnerski
Centrum
pomocy
Zaloguj się | Zarejestruj się
» Forum dyskusyjne » Męskie sprawy » jak nie dojść w 10 minut... ?

Temat:

jak nie dojść w 10 minut... ?

[1] | [2] | [3] |

sradzik
Opublikowano: 2008-11-17 18:01
Panie kolego, nie wiem jak to jest u innych ale opowiem ci jak to u mnie sie odbywa.Bo problem jak widzę,dotyczy jednego strzału.Czy mam rozumieć,że maluch już po tym wytrysku zasypia?!Jeśli tak to niedobrze,bo pierwszy strzał po jakiejś przerwie i u mnie jest za szybki.Ale nie martwi mnie to,gdyż wtedy partnerka dostaje to czego chce.Jednym słowem,chwila odpoczynku,w której do akcji wkracza mój języczek.Także partnerka jest szczęsliwa,a ja regeneruję sie do dluższej zabawy.Czasem i drugi strzał jest szybki,ale tak to jest jak sie mało używa... Wiec kolejna chwilka... a wtedy mozna już długo.Nie wydaje mi się byś zakończył rozkosze na starcie,no chyba ze ten RAZ nie pozwala obudzić się jemu ze snu.Wtedy to juz sprawa podniecenia,czyli wnetrze czlowieka.
fetyszkr
38 lat, Kraków
Opublikowano: 2008-11-24 12:39
skorzystac z MPK
chyba nie mam dzis humoru ;/
kovii
Opublikowano: 2008-11-29 13:22
Witam...
Mam problem gdy sie kocham i jest ostra jazda to dojdę w 10 minut... nie mam pojęcia jak to przedłużyć...
Ma ktoś jakiś pomysł ?


sposobow jak widzisz jest wiele,ja osobiscie kiedy chce cos dluzej pomanewrowac a mam dojsc przerywam na chwilke zajmujac sie partnerka,czasami robie jak wyzej napisal kolega Sradzik ..dojde,odczekam a reszta w rekach partnerki..i uwierz,jesli jest pojetna kobitka to tak cie nakreci ze twoj maluszek bedzie stal jak za pierwszym razem

co do tych srodkow dostepnych w sex-shopie na opoznienie wytrysku to?calkiem niedawno kupilem zeby zobaczyc czy ten mit "dwie tabsy i bzykasz pol nocy" jest prawdziwy..jesli chodzi o mnie zjadlem zgodnie zaleceniami te tabletki i moj stosnek przedluzyl sie moze o 10-15 min choc niewiem do dzisiaj czy to bylo dzieki nim? czy dzieki temu ze z ranca mialem sexik

tak wiec wszytsko w twoich rekach albo glowie haha mysl o sporcie a nie jaka bedzie nastepna pozycja bo im bardziej sie nakrecisz tym szybciej bedzie PO haha
szczuplyrze
32 lata, Przeworsk
Opublikowano: 2008-12-19 14:23
Krótki stosunek ma ten minus, że z reguły kobieta jest niezadowolona. Podobny efekt niezadowolenia z seksu może być, gdy myślimy o sporcie zamiast o seksie z partnerką w trakcie. To tak jak pocałunek bez czułości i zaangażowania emocjonalnego, to się wyczuwa - taki pocałunek jest drętwy. Więc ten sposób z nie myśleniem o seksie raczej nie jest dobry. Również przerywanie stosunku na jakieś pieszczoty by samemu ochłonąć też kobietom raczej do gustu nie przypada.

Jak dla mnie sprawdzonym remedium jest częste praktykowanie seksu i prezerwatywy ze środkiem znieczulającym (ale prezerwatywy tylko na początek, później powinien seks trwać dłużej bez), pompki też znieczulają (jednak nie polecane, bo bardzo częste stosowanie negatywnie wpływa na naczynia w penisie), alkohol też znieczula (ale też nie jest polecany, bo bez alkoholu będzie znowu krótko i uzależni psychicznie uprawianie seksu z koniecznością wypicia alkoholu).

Odnośnie psychiki, w przypadkach szybkiego dochodzenia istotnym jest by rozpoczynać seks jak najsłabiej podnieconym erotycznie. Tak samo zresztą mają kobiety z tym, że odwrotnie, dla nich istotne jest rozpoczynanie seksu z jak największym możliwym podnieceniem, inaczej satysfakcja z seksu dla nich będzie marna. Więc tak jak pisze Kovii, nie nakręcać się, to tylko kobiety powinny robić, im to służy, a nie nam facetom.

Poza tym kobiety mogą, że tak napiszę brzydko "być posuwane" już po osiągnięciu orgazmu, facet po wytrysku z reguły nie jest w stanie bez przerwy kontynuować stosunku (choć młodzi dadzą radę).

Podobno te wielokrotne orgazmy u kobiet są pamiątką (atawizmem) z dawnych czasów, gdy jedną kobietę brało po kolei kilku mężczyzn w krótkim czasie. Kobieta za każdym razem czerpała z tego przyjemność osiągając wielokrotne orgazmy. Dzięki temu najsilniejsze plemniki z nasienia kilku mężczyzn (zamiast tylko jednego) rywalizowały o zapłodnienie kobiety.

Tantra polegająca na kontrolowaniu psychiki raczej na pewno działa, choć temat jest mi obcy. Zakładam, że działa, bowiem orgazm zależy wyłącznie od naszego mózgu. Jak nie "podniecimy" odpowiednio mózgu, to orgazmu nigdy nie będzie.

A to 10 minut, to jest wystarczający dla kobiet czas stosunku. Więc pytanie jak nie dojść w 10 minut jest raczej trochę niewłaściwe. Chyba, że chodzi o seks z grupą kobiet i chcemy wytrwać bez orgazmu po 10 minut z każdą po kolei
forever33young
38 lat, Łódź
Opublikowano: 2008-12-19 20:29

Podobno te wielokrotne orgazmy u kobiet są pamiątką (atawizmem) z dawnych czasów, gdy jedną kobietę brało po kolei kilku mężczyzn w krótkim czasie. Kobieta za każdym razem czerpała z tego przyjemność osiągając wielokrotne orgazmy. Dzięki temu najsilniejsze plemniki z nasienia kilku mężczyzn (zamiast tylko jednego) rywalizowały o zapłodnienie kobiety.


ciekawa teoria tylko ciekawe na czym ją opierają ? jakieś rysunki naskalne czy co bo rozumiem że o jakiejś prehistorii piszesz ?
wyjadacz
Opublikowano: 2008-12-19 23:40
Poza tym kobiety mogą, że tak napiszę brzydko "być posuwane" już po osiągnięciu orgazmu, facet po wytrysku z reguły nie jest w stanie bez przerwy kontynuować stosunku (choć młodzi dadzą radę).

Hmm no i ja bym zapytał jeszcze co to znaczy młodzi? od ilu niby lat facet juz nie moze?
ladybi71
40 lat, Gliwice
Opublikowano: 2008-12-19 23:44


Czytałam niedawno na tym forum post dwudziestokilkulatka (bliżej 20 niż 30) w którym pisał, że jak się partnerka bardzo postara to jest możliwe, że po chwili odpoczynku znów mu stanie, więc to chyba jakoś po 20-tce się zaczyna (a przynajmniej u niektórych)
wyjadacz
Opublikowano: 2008-12-19 23:47
o kurde , coś w życiu "przegapiłem"
ladybi71
40 lat, Gliwice
Opublikowano: 2008-12-19 23:50
A ja się poprawiam, bo nie gdzieś tylko kilka postów powyżej to czytałam, i jednak to bliżej 30-tki (27).

Ale co przegapiłeś? Bo nie do końca rozumiem?
Nie wiedziałeś, że można drugi raz, czy odwrotnie - nie wpadłeś na to, że nie można?

wyjadacz
Opublikowano: 2008-12-19 23:55
no właśnie to drugie
ladybi71
40 lat, Gliwice
Opublikowano: 2008-12-19 23:57
EEEEE.... to luzik - bywają gorsze zmartwienia
wyjadacz
Opublikowano: 2008-12-19 23:59
Uff no to uspokoiłaś mnie
szczuplyrze
32 lata, Przeworsk
Opublikowano: 2008-12-24 16:11
@Wyjadacz, dopóki facet może, pomimo orgazmu, kontynuować stosunek, to z pewnością jest młody

Odnośnie jeszcze tych atawistycznych wielokrotnych orgazmów w przypadku kobiet przypomniało mi się coś. Sytuacja odwrotna do wielokrotnych orgazmów. Też ciekawy mechanizm wpływania na bycie zapłodnioną przez tego najlepszego samca.

Wspomniana wcześniej sytuacja z dawnych czasów: kobieta jest brana przez kilku mężczyzn po kolei. Przypadek opisywany jak na moje oko dość często w literaturze poświęconej reakcjom ciała kobiet i ich zachowaniom seksualnym.

Oczywiście mężczyźni wówczas mieli daleko gdzieś orgazm i zadowolenie z seksu kobiet. Interesowało ich jedynie jak najszybsze zapłodnienie, bo czasy niespokojne i zajęcie się ewentualną kolejną samicą by swe geny rozpowszechnić jak najskuteczniej.

Mimo dominującej, siłowej postawie mężczyzn - kobiety jednak miały pewien wpływ na to przez kogo zostaną zapłodnione. Tym mechanizmem był i ciągle jest orgazm. O którym to, tylko i wyłącznie one decydowały, choć poniekąd podświadomie i pod wpływem tego z kim seks uprawiały. Gdy kobiecie mężczyzna, który ją w danej chwili brał się podobał - łatwiej osiągała orgazm, przez co i zapłodnienie. Ci którzy ją wcześniej w kolejce brali wcale nie musieli jej zapłodnić, pomimo, że byli pierwsi.

Orgazm bowiem ułatwia zapłodnienie, wywołując skurcze mięśni pochwy i rozwarcie szyjki macicy ułatwiające dopłynięcie nasienia do komórki jajowej kobiety. Jako przykład skuteczności orgazmu na ułatwienie zapłodnienia podaje się przypadek kobiety, która musiała odwiedzić ginekologa. Przyczyną wizyty było utknięcie prezerwatywy w wąskim otworze szyjki macicy. Kobieta ta przeżyła tak intensywny orgazm aż wciągnęła (zassała) skurczami mięśni prezerwatywę z członka partnera do środka.

W przypadku spermy, orgazm kobiety działa podobnie, ułatwiając (lub brak orgazmu utrudniając) zapłodnienie nasieniem mężczyzny komórki jajowej kobiety.
ekim3
30 lat, Lublin
Opublikowano: 2009-01-26 1:23
Ja to widzę tak:

musisz sam dojść, która metoda będzie najlepsza dla Ciebie. Zacząłbym od tych najmniej inwazyjnych, czyli spróbować pomyśleć o czymś innym, żeby opóźnić wytrysk. Potem np. grubsze prezerwatywy, kremy itp. Pompki i farmację zostawiłbym na sam koniec jako ostateczność. Ręczne wspomaganie przed, aby zmniejszyć ciśnienie odradzam z powodów, o których ktoś już pisał na początku tematu - sam kiedyś czytałem wypowiedź bodajże Starowicza, który mówił, że zbyt częste onanizowanie się prowadzi wręcz do przyspieszenia wytrysku, w mózgu powstaje schemat "byle szybciej". Bo w końcu chodzi tu o chwilowe odprężenie, a nie prawdziwą satysfakcję we dwoje (lub w większym gronie

A i tak wiadomo, że trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. Trening czyni Mistrza.

[1] | [2] | [3] |


    © Copyright 2004-2012 Sex Zone