Randki - ogłoszenia towarzyskie i anonse erotyczne
Szukaj
osób/par
Ranking
zdjęć
Forum
dyskusyjne
Chat
on-line
Filmy
erotyczne
Zloty zjazdy
i sex-party
Program
partnerski
Centrum
pomocy
Zaloguj się | Zarejestruj się
» Forum dyskusyjne » Męskie sprawy » Prostytutki a choroby

Temat:

Prostytutki a choroby

[1] | [2] |

admira47
53 lata, Kielce
Opublikowano: 2008-05-09 19:34
Masz poniekąd rację krzyswawa1!
cyt.jeżdżę za szybko, piję za dużo, palę ....*
Ale robisz to na własny *kontrolowany rachunek*.
Prostytutka dokłada *niekontrolowane* ryzyko.
I tu jest clou problemu.
Hasło dnia dla tych, co korzystają z usług ....
*PILNUJMY SIĘ*.
Pozdrowienia
Robert
przyst25
Opublikowano: 2008-05-14 11:05
Mnie właśnie przede wszystkim te wszystkie potencjalne choroby odstraszaja od kontaktów z prostytutkami, poza tym nie jestem na tyle zdesperowany żeby płacić za sex. A samo pilnowanie się może czasami nie wystarczyć (złośliwość rzeczy martwych)
konto-usuniete
Opublikowano: 2008-05-18 22:49
Statystyki pokazują zupełnie co innego (te dotyczące zachorowań na AIDS).

Bezpieczniej jest uprawiać sex z prostytutką gdzieś w jej mieszkaniu czy nawet agencji niż z przypadkowo poznaną kobietą lub mężczyzną. Ale to już kosztuje
Jak przejrzałem kilka dumnych wypowiedzi w stylu *za młody i zbyt piękny jestem by płacić za sex* to zdecydowana większość przedstawicieli płci męskiej poleci na wszystko co im się podsunie lub co im sie nasunie... byle było by to za darmo.

Ile kobiet zaraził HIV Simon M. ?
totylkoja22
Opublikowano: 2008-07-18 12:22
Dziewczyny z agencji to się jeszcze czasem badają, bo *robotnice drogowe* to się przecież nawet nie myją za często
Tylko co z tego, że dziwka się będzie badać nawet co miesiąc jeśli ona w ciągu tygodnia ma więcej kontaktów seksualnych (w sensie różnych osób) niż większość mężatek w ciągu całego życia?

Jasne, że chory może być każdy i można się zarazić od mężatki, która wyszła za mąż jako dziewica i właśnie po raz pierwszy zdradza męża, bo przecież ona mogła niedawno złapać coś od swojego małżonka po jego wyskoku... wszystko prawda, ale pozostaje jeszcze rachunek prawdopodobieństwa.


ale co z tego jak pozytywny wynik dostaje się od 3 miesięcy do roku, po otrzymaniu wyniku dowiadujesz się jedynie ,że albo 3 mies.temu - rok nie miała HIV albo nie ujawnił się jeszcze mimo ,że jest zarażona
adammark
34 lata, Szczecin
Opublikowano: 2008-09-01 17:02
konkluzja jest zatem taka - w każdym przypadku należy zakładać na sprzęt gumę! nieważne czy mężatka zdradzająca czy też dziwka z agencji - ry(d)zyko istnieje, a gra idzie o bardzo wysoką stawkę. i tylko nie piszcie teraz o *lizaniu cukierka przez papierek*
paraona25on34
Opublikowano: 2008-09-10 20:33


Dziewczyny sprzedające seks boją się, wiedzą o ryzyku, pamiętają o nim. To dla nich sprawa życia albo śmierci. Ich partnerzy, czyli klienci, też się boją. Wszyscy się zabezpieczają.
Osobiście bardziej bym się bał kontaktu z kobietą często zmieniającą partnerów, albo taką co po każdej imprezie z innymi, niż z prostytutką.
Kontakty przydrożne pomijam w tym rozważaniu. Chociaż warto pamiętać, że one też mają klientów. A ci z kolei łączą się z *normalnym obiegiem*. I tu powrót do kobiet często zmieniających partnerów.
A że nigdy nie wiadomo kto jest kto, to test najrzadziej co pół roku. Cóż.


tAAAAAAAAAAA Boja się i wiedzą o ryzyku ...!!!!! Jasne najczęściej są naćpane ,po to żeby przetrawić klienta,który nie bardzo przypada jej do gustu !!! Kto po dragach jest w pełni świadom tego co robi ????
Jak się paniusi zabawa spodoba,to da ci buzi a czasem i bez gumy !! Klient szczęśliwy a ona zadowolona No cóż chwila zapomnienia ...
paraona25on34
Opublikowano: 2008-09-10 20:57
Może to zabrzmi niefrasobliwie ale bez ryzyka nie ma życia...
To smutne, ale tak bywa...
Jeżdżę za szybko, piję za dużo, palę....
nie powtórzę drugi raz swojego życia
Źle mi to wróży......
No cóż...
Życie nie jest proste ;(



taaaaaa a jak byś wiedział,że został Ci miesiąc życia przespałbyś się z większością urodziwych dziewczyn w mieście hehe

wodniczka
Opublikowano: 2008-09-10 21:48

Osobiście bardziej bym się bał kontaktu z kobietą często zmieniającą partnerów, albo taką co po każdej imprezie z innymi, niż z prostytutką.
.


Popieram w 100% !!!
Kobiety, choc z wyglądu zadbane, ale często zmieniajace partnerów, mają w sobie różne cuda !!!
Z przerażeniem stwierdzam, ze często panowie nie maja bladego pojecia, w jak łatwy sposób moga przenosic te cuda na inna Kobete !!!
A tak sie - niestety - dzieje !!
Czesto tez panowie sa zdania, ze to Kobieta powinna sie zabezpieczyc....ehhhh....
Nie zapominajmy, ze zabaezpieczac sie trzeba, i to nie tylko przez ciążą, ale przed tymi cudami tez.
Tak wiec, czy to prostytutka, czy kolejna partnera....myslcie Panowie, to nie boli, a prezezwatywa nie jest droga.


delikatny82
28 lat, Warszawa
Opublikowano: 2009-03-02 21:12
Z usług prostytutak korzystałem 3 razy w życiu. Pominę tu kwestie rzetelności bo na 3 spotkania, 3 razy w drzwiach zobaczyłem nie tą dziewczynę która prezentowała się na zdjęciach w ogłoszeniu.

Skoro miało być o chorobach. Za każdym razm podchodziłem do sprawy "na rozum", tj. w końcu się zabezpieczam, więc jest ok. Tyle że po spotkaniu zawsze wpadałem w panikę że może jestem tym jednym przypadkiem na milion i pewnie czymś się zaraziłem. Potem 12 tyogdni czekania i test hiv. Nie potrafiłem tego niepokoju opanować i postanowiłem ze koniec spotkań z protytutkami, bo to zadna zabawa jeśli mam się potem tygodniami stresować (nawet wbrew wszelkiej logice).

Czy można ufać prostytutkom? Z jednej strony można na to spojżeć w ten sposob, że protytutka to zawodowiec w sexie i pewnie podchodzi do sprawy profesjonalnie. Bo i fakt jest taki że konsekwentnie się zabezpieczając, mamy niemal 100% pewność bezpieczeństwa, ale...

No własnie. Po pierwsze owszem przed HIV gumka chroni skutecznie, ale opryszczka lub HPV wystepuje również w okolicach genitalii/sromu. Prezerwatywa znacznie zwiększa bezpieczeństwo w tych sprawach ale już tylko o około 70-80%, zwłaszcza w okresach wystepowania objawów zewnętrznych.

Tu dotykamy kwestii odpowiedzialności prostytutek. Nie mamy zadnej pewności ze prostytutka podchodzi do sprawy profesjonalnie i czy wogóle zastanawia się nad konsekwencjami swojego zawodu i czy numerek bez gumki nie zależy wylącznie od ceny zaproponowanej przez klienta. Bądźmy szczerzy ze do tego zawodu nie trafia elita społeczeństwa.

Do mediów również trafialy informacje o prostytutkach które nawet będąc świadome nosicielstwa jekiejś choroby, dalej kontynuowały swój zawód, narażając klientów. Nie mamy więc pewności ze nawet jeśli założymy gumkę, nie będziemy narażeni na zapudrowane kłykciny konczyste (HPV) lub ranki opryszczki, a to też są choroby nieuleczalne (choć nie smiertelne, ale przykre i kłopotliwe).

Co do statystycznego ryzyka. Ostatnią prostytutkę u której bylem (blisko rok temu) wypytałem o te sprawy. Ona przyjmowała 5-7 klientów dziennie, więc sami policzcie sobie ile jest tego tygodniowo, miesięcznie, rocznie...
usmiech78
31 lat, Warszawa
Opublikowano: 2009-03-03 11:49
..."Osobiście bardziej bym się bał kontaktu z kobietą często zmieniającą partnerów, albo taką co po każdej imprezie z innymi, niż z prostytutką..."


tutaj pogrubiony tekstPopieram ,a najlepiej nie korzystac z Agencjii problem z głowy
dawidmiluch
Opublikowano: 2009-03-16 16:41
lekarstwo??
macie kobiete?? zone?? dziewczyne??
trzymajcie sie Jej...
a jesli to robic, skakac po agencjach to "z glowa" (o ile mozna to w ogole tak nazwac - nigdy nie korzystalem, i nie skorzystam
szczerze mowiac, czego bysmy nie robili, to i tak nigdy nie mamy pewnosci... co nie znaczy ze nalezy postepowac pochopnie !
z reszta... tak jest ze wszystkim w zyciu ... KWESTIA WYBORU

adammark
34 lata, Szczecin
Opublikowano: 2009-03-17 14:28
moja rada - znaleźć sobie kochankę pielęgniarkę lub lekarkę - one często przechodzą różne testy i muszą być zdrowe...
wyjadacz
Opublikowano: 2009-03-17 17:00
No chyba, że zarażą się jakimś "syfem" w szpitalu pomiędzy testami.
konik770
Opublikowano: 2009-03-22 14:50
Statystyki pokazują zupełnie co innego (te dotyczące zachorowań na AIDS).

Bezpieczniej jest uprawiać sex z prostytutką gdzieś w jej mieszkaniu czy nawet agencji niż z przypadkowo poznaną kobietą lub mężczyzną. Ale to już kosztuje
Jak przejrzałem kilka dumnych wypowiedzi w stylu *za młody i zbyt piękny jestem by płacić za sex* to zdecydowana większość przedstawicieli płci męskiej poleci na wszystko co im się podsunie lub co im sie nasunie... byle było by to za darmo.


Dokładnie:
1) prostytutka(np. studentka z mieszkaniem, która ma zasady i ich pilnuje i nie idzie z każdym, zresztą są od tego pewne strony, aby zapoznać się z opiniami o niej i jej "higienie", można wybrać tzw. z polecenia) jest bardziej "wiarygodna" niz. poznana przed chwilą kobieta w lokalu lub na czacie, nie wiadomo, z kim spała i jak sie zabezpiecza.

2)*za młody i zbyt piękny jestem by płacić za sex*- i ten tekst mnie zawsze kładł na ziemie rozumiem, ze taki "młody" wchodzi na dyskotekę i mówi "mała wychodzimy" potem, albo zabiera ja do własnego mieszkania(ciekawe ile może stracić w ten sposób "kosztowności") albo szybki numerek w kibelku, bo rozumiem, że o postawieniu, choć jednego drinka, kawy czy kolacji oraz ewentualnego hotelu nie ma mowy...bo jest zbyt piękny by płacić

a na koniec, żeby było jasne wiadomo lepiej mięć np. stała jedna lub parę partnerek z RSZ i wiedzieć, z kim sie chodzi do lóżka niz. chodzić z prostytutka na godzinkę tylko do wyrka, ale nie używajmy argumentów finansowych i zdrowotnych, bo i w jednej jak i po drugiej stronie powinniśmy uważać zarówno na finanse jak i zdrowie i odpowiednio dobierać partnera... ot moje zdanie

a na koniec miły akcent wyliczenia kosztów


http://www.youtube.com/watch?v=bK-U1TzcmpQ
wyjadacz
Opublikowano: 2009-03-24 9:22
Najbardziej podobało mi się w tych wyliczeniach 8+8=18 ? , no i sentecja, że i tak nie masz pewnosci, ze "gała zostanie obrobiona" .

[1] | [2] |


    © Copyright 2004-2012 Sex Zone