![]() | ||||||||||||||||||
| Szukaj osób/par | Ranking zdjęć | Forum dyskusyjne | Chat on-line | Filmy erotyczne | Zloty zjazdy i sex-party | Program partnerski | Centrum pomocy | Zaloguj się | Zarejestruj się | ||||||||||
|
» Forum dyskusyjne » Hydepark » DIALOGI SENSowne... i SEKSowne... :)) w stylu FREE-wolnym... :))
| |||||||||||||
Temat: | DIALOGI SENSowne... i SEKSowne... :)) w stylu FREE-wolnym... :)) | ||||||||||||
| [1] | [2] | [3] | | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
|
Głaszczący... Przyznam, że Twój przykład jest baaardzo obrazowy...
i przemawia do Wyobraźni...! )) Jeśli - podkreślmy - jeśli jest trafny...
Masz dar do porównywania... Być może - trafnego... Zależności... -
pokazane inaczej... - w kontekście innej, podobnej sytuacji...
Taaak, teraz TEN punkt widzenia - staje się jasny...! Ukłony.
Bowiem - jeśli już bywam na nagiej plaży... - to (tylko) w kapeluszu przeciwsłonecznym... ))
| |||||||||||||
|
| ||||||||||||
Glaszczacy - Bardzo... bardzo hipotetyczna sytuacja... nierealna wręcz... Szczerze mówiąc, nie potrafię sobie siebie w niej wyobrazić Unikałam zawsze takich plaż i unikać będę... a tego co pomiędzy moimi udami , nie zobaczy ktokolwiek/przypadkowy człowiek/ten który przeprowadza *eksperymenty*... nikt z wyjątkiem Tego, co trzeba Moją anatomię – fizyczną i psychiczną – poznać może tylko.... Ktoś! Wyjątkowy Ktoś! Nie ukrywam więc, że nie jestem w stanie porównać *eksperymentu* WD do opisanej przez Ciebie sytuacji...ale...
...potrafię zrozumieć niechęć - pewnego rodzaju agresję nawet – względem ciekawskiego obserwatora, paparazzi niejako (mnie też się krew gotuje na myśl... ), lecz... czy to właśnie był główny zarzut Piotra względem Wyjatkowegodrania? I względem paru innych osób, które chciał/CHCE stąd usunąć? Spojrzyj wstecz, proszę, na ten i na inne tematy... i w całości odbierz moją wypowiedź... Ja rozumiem pewne sympatie i antypatie i sprzeciwy względem pewnych osób/sytuacji/zachowań (kto ich nie ma? ) ale... nie sądzisz, że tu jest za dużo sprzeciwów jednej osoby względem kilku różnych osób i różnych sytuacji...?
Z mojej strony to raczej wszystko w tym temacie... i całym wątku pewnie...
Pozdrawiam wszystkich piszących
| |||||||||||||
|
| ||||||||||||
|
- po dwakroć prowokowaliśmy - dwukrotnie ulegliście; - ale rzeczywiście, brak dostępu do danych jak dla przykładu nick-i wszystkich członków/uczestników grup dyskusyjnych sprawiło ze zaryzykowaliśmy grę w ciemno; - przepraszam, a co Państwo wiedzą o Jungu - dane z WIKI, ludzie kochani bądźcie poważni, najpierw należy się zagłębić w konkretną lekturę; - że też byłem tak naiwny, chciałem poruszyć motłoch, porwać do dyskusji o EGO(sic) - nie egoizmie; - spełniać się, szukać w internecie... kto? - ja! - czego pytam... - romansu(?), przygody(?), przez dwa lata(?) - chybiona teza, stać mnie na luksus bycia sobą, i nie potrzebuje otrzymywać głaszczących zranioną duszę bezsensownych komplementów lub co gorsze je kolekcjonować, nie muszę włazić nikomu w tyłek... bo jest to sprzeczne z moim poczuciem wartości; - waszą tu obecność można mierzyć ilością gotówki zainwestowanej w promocje siebie lub zmarnowanego czasu... ot, i cała idea, albo jak kto woli filozofia istnienia portalu R-S-Zone; - w odpowiednim czasie, chciałem wam zaproponować, by każdy z uczestników, biorący udział w potencjalnie zainicjowanej dyskusji napisał wiadomość do interesującej osoby, i spróbował zaprosić ją do uczestnictwa (moglibyśmy poczytać wasze listy panowie i trochę się pośmiać)... dziś wiem, że strzeliłem samobója - też się mylę, ale ja to wiem i się przyznaję - wiedzę teoretyczną chciałem zastosować w praktyce wirtualnej... i wierzcie mi, że korzyści miałby każdy - docelowo realne, namacalne! - ja, moi drodzy, nie mam absolutnie żadnych problemów z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi *rzeczywistymi*, nie potrzebuje do tego górnolotnych frazesów, błyszczeć kolorem karty kredytowej lub napuszony jak Paw nadymać klatkę, i dlatego tez, nie ma mnie wśród was, w poczekalni do szczęścia, które się nie ziści! nie muszę zdradzać - bo daje komuś miłość i otrzymuje ja w rewanżu, moja *dobra pogoda* zasypia na mojej piersi... naga - najskandaliczniej naga! - usunąłem konto ~wy-drań~, bo nie widziałem dalszej potrzeby realizacji pomysłu pośród krzykaczy, podobnie zrobię za chwilę z tym... - niestety, nauka wymaga ofiar... - nikt z was nie został pokrzywdzony, a mógł zostać oświecony... tyle, że trzeba by było pomyśleć, miast gubić się pośród domysłów, by w konsekwencji zadusić się oparami absurdu, - kiedy ktoś, wystawia do słońca, w miejscu publicznym, zapasione dupsko(wybaczcie niezręczny kolokwializm) musi liczyć się z tym, że cellulit wzbudzi niemałą sensację, są tacy(na przykład ja) którzy pragną dociec co jest przyczyna tak radykalnego manifestu - są fetysze, są też turpiści...- i są esteci; - dane położenia, które zapisałem odpowiadają moim potrzebą - umiłowaniu piękna, kulturze ciała i umysłu - każdy ma dokładnie tyle ile chce od życia mieć ... tam bywamy, tam się relaksujemy - tam byliśmy wczoraj; - ktoś spyta, dlaczego kobiety otrzymują tak bezsensowną korespondencje - ja nawet nie mogę na większość z profili patrzeć, a co dopiero się podniecić, dziwie się, że ktokolwiek do niektórych napisał...; - kto poza ~dowcipnym~ spytał o systematykę, o uwarunkowania... - byliśmy dla was, przez krótką chwile jak gladiatorzy, wypełniając pustkę waszych codziennych egzystencji, dając rozrywkę, której tak łakniecie; - żal mi tych czterech, może pięciu prawdziwych pereł, uwiezionych pośród szorstkich i ociężałych granitów; - często sobie myślę, jak jałowy musi być mężczyzna skoro odchodzi od niego kobieta, myślę też, jaką wydmuszką osobowości jest ona, skoro nie potrafi wzbudzić co dzień zachwytu w jego oczach; coś w tym jest, tkwicie tu w swej beznadziei miesiącami, traktując jako poczekalnię, logując się tylko po to by odkurzyć wiarygodność, ja znam treści waszych listów i polot jakim dysponujecie; - jesteście jak narkomani sensacji, co dzień potrzebujecie do dalszej egzystencji nowej toksyny, ona jest waszym napędem, nie seks - to produkt uboczny nie spełnionych marzeń ; - tych kilka barwnych postaci pośród was, nie przetrwa próby czasu, szkoda, ze i je czeka agonia, a w niedalekiej przyszłości to miejsce stanie się bezpostaciowa przezroczysta... iluzją! - bulling - stal się waszą pasją, najwyraźniej wielu z was uprawia go od dziecięcych lat, *znęcając* się nad opóźnionymi osobnikami, budujecie w sobie poczucie własnej wartości, z pancerzami odpornymi na nowości, na wiedzę, na dyskusje, wyzuci z entuzjazmu do życia, czekając na nową sensację; wielkomiejskim nuworyszom wydaje się, że mogą każdego skopać, podnosząc sobie samoocenę i utwierdzając się w we własnej... życiowej porażce! dla waszej wiedzy, jest piec rodzai anonsów kobiecych: 1) te które by chciały, ale nigdy się nie umówią, im chodzi tylko o świadomość swej wartości 2) łowczynie posagu lub/i najzwyklejsze dupodajki 3) manifest desperacki, który wejdzie na wszystko co się napręży 4) profile śpiochy stworzone przez dostawce usługi jako wypełniacz, naganiacz, charakteryzuje je zazwyczaj jedna, wyjątkowo dobra jakość fotki i zerowa wiarygodność - i nie jest to teoria spiskowa! 5) i... tych kilka prawdziwych pereł których już nie ma, lub za chwile nie będzie wy naiwne samce jesteście gwoździem programu, w was pokładana jest nadzieja, ze kolos na glinianych nogach jeszcze się trzyma i stanowicie: 1) element desperacko poszukujący, wszystkiego co jeszcze cieple, a z jakimkolwiek chętnym otworem 2) naiwniaków, z którymi nie umówi się żadna kobieta, pozostaniecie trybami w zacierającym się z wolna mechanizmie 3) tych nielicznych szczęściarzy, którzy zrozumieją przesłanie, głoszące: szybszy powrót do rzeczywistości = większe szanse na odnalezienie się w jej realiach, wystarczy... kliknąć | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
Faktycznie, teraz pojąłem. Bo ja taki czasami mało pojętny jestem
Masz rację - zdecydowanie masz. Może jako uczestnicy RSZ za mało słuchamy? Za mało jedziemy równolegle, obok, a za często szukamy możliwości kontry? Z widomych post wyżej przyczyn na razie opuszczę FREE-STYLE siedlisko
Ale podzielę się, tak a propos free-style, swoją emocją. Oglądałem dziś olimpiadę. I pomijając sukcesy naszych, to autentycznych pozytywnych emocji dostarczyły mi dekoracje, bez względu na nacje. Ci ludzie jadą po krawędzi i bandzie - swoich ludzkich możliwości. I może dla każdego z nas, w tym mnie, taka jazda po krawędzi i bandzie swoich możliwości, tak na maksa, zgodnie z pasjami, doprowadzi do osobistego medalu. Czego sobie i Wam życzę ![]() | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| Draniperta napisz coś o mnie, skoro badałeś systematycznie bywalców forum/portalu przez 2 lata. Ja jestem na nim od 1,5 roku.
Teraz ja badam Twoją wiarygodność )).
Wystaw diagnozę dla mnie, chetnie poczytam i... być może nawet się czegoś nowego dowiem o sobie. Piszę całkiem poważnie. | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
vergillia:
Masz pełne prawo do wyrażania swojego zdania Tak samo jak inni (w tym ja).
Forum swing traktuję właśnie jak /kółko wzajemnej adoracji/ tj. miejsce *spotkań* ludzi o podobnych zainteresowaniach, światopoglądzie, wyznawanych wartościach i jednym z preferowanych sposobów zabawy. Forum jako miejsce gdzie ludzie zainteresowani danym tematem wymieniają między sobą poglądy, jak ich hobby/zainteresowanie/zabawę uczynić ciekawszą, lepszą, fajniejszą, przyjemniejszą itp. itd. I po to są fora tematyczne. A jak ktoś chce sobie podyskutować ogólnie o metodologii, kryteriach i układach odniesień, to są grupy np: pl.sci.psychologia, pl.sci.socjologia, pl.sci.filozofia. Tam jest miejsce na:
Trzeba przyznać wyjątkowegodran, że raczył się podzielić swoimi przemyśleniami i obserwacjami w stosownym do tego miejscu tj. Hydepark. Ale nie każdy cechuje się taką wstrzemięźliwością. Niektóre *dogłębne przemyślenia* pojawiają się w każdym dziale, w każdym temacie, trzeba czy nie trzeba. To forum jest miejscem spotkań ludzi różnych zawodów, różnych kierunków wykształcenia, różnych zainteresowań itp. itd., a cechą wspólną jest (ogólnie rzecz biorąc) zabawy erotyczne w większym gronie. A nie filozoficzne wywody pojedynczych osób. Miarą tego poglądu jest wynik ankiety 75% do 25%. P.S. Jeżeli ktoś na RSZ jest już tylko z powodu forum i tylko dla forum, (dyskusja dla dyskusji, sztuka dla sztuki) to nawet jestem w stanie zrozumieć ochotę takich ludzi do dyskutowania na tematy inne niż tematyka forum. No bo przecież zabawy w większym gronie nie interesują tych osób, interesuje ich dyskusja dla dyskusji. (sorry za długość postu - to tyle z mojej strony w tym temacie) | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
No nie pogadam czyli krótko i na temat ![]() | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
moj ulubiony dialog na koniec wiadomosci to: Buziaczki tam gdzie najbardziej lubisz ..
jak myslicie? jest ok? | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| [...słowa są tak okropnie zużyte, wytarte i zniszczone jakby zostały wypowiedziane już milion razy...]Pascal Mercier
http://pl.youtube.com/watch?v=ihW56Xa3XGQ&feature=related | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
|
wyjatkowydran:
Miał ktoś rację niewątpliwie - pisząc niegdyś o tem, że mówienie srebrem nazwał, a milczenie złotem, lecz tradycje dobrej mowy - nigdy nie zaginą, umiejętność zaś mówienia - jest bowiem platyną...!
(własne, lat temu kilkanaście) Wartości i Pojęć... - tych nie wolno nam świechtać przed byle kim i dewaluować ! - zaś słowa... - cóż... "Księgami bawimy się w Mądrość; zabawa to dla upartych. Z Ksiąg budujemy nauki i domy, choć przecież Księgi to karty, choć przecież - Księgi to karty...! Jest jeszcze jedna zabawa, też popularna, choć nie nowa. Do niej potrzebnych jest dwoje ludzi - i słowa, i słowa, i słowa...! Słowami bawimy się w Miłość; słowa składamy w kwiatach, potem przyprószą je liście jesieni...; odgrzebujemy po latach..." (zasłyszane i zapamiętane) ![]()
Nie czcza zabawa, nie czcze sentymenty, a Wartości i Więzi MiędzyCzłowiecze - oto, co się w Życiu liczy naprawdę...! Nie same słowa, a to, co one tworzą w nas i w Drugim Człowieku, z którym WZAJEMNIE stajemy się Bliscy... - oto, co się liczy w Życiu naprawdę...! Magia Więzi MiędzyCzłowieczych - jest POZA słowami... Prawda ?
![]()
Święta ? - cóż..., toż to TYLKO pretekst, ażeby spotkać się w gronie (mniej lub bardziej) Bliskich Osób...! I nie powinny to być tylko święta brzucha..., ;P a powinny to być Święta dla naszego (i Bliskich) Ducha...!
Kilkanaście lat temu - zetknąłem się z wynikami pewnej ankiety: "Z czym kojarzą ci się Święta Bożego Narodzenia ?" Odpowiadała reprezentatywna grupa dorosłych Polaków. Na pierwszych miejscach - były: bałagan w domu, kłótnia w rodzinie, niestrawność, pijaństwo itp., itd. Jakakolwiek z Wartości - znalazła się dopiero na 8 miejscu... Przerażająca wizja "świąt"...!!! Interesujące byłoby przeprowadzić taką ankietę obecnie... - i za jakiś czas też... A jak Wy spędzicie te Święta...? - z jakim wewnętrznym nastawieniem ? - będziecie ranić słowami, czy leczyć nimi ? ![]()
| |||||||||||||
|
| ||||||||||||
|
Powyższe pytania... ^ ...są jak najbardziej aktualne... ^ ...również w te święta... Życzę Wam: "pełnych jaj" i Radości w Powadze, na serio !
Zmartwychwstania Waszego Ducha ! ...i rozbudzenia Żądzy ! Bynajmniej - nie są one w sprzeczności, są kompatybilne...!
| |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| Otworzę skup srebra. | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
|
wyjatkowydran:
dowcipnykochanek:
marynatka84:
To tak, jak z makulaturą i z recyklingiem... A może by tak rozważyć odzyskiwanie
energii z ruchów mielenia jęzorami...?! - przecież na blablanie po próżnicy - ludkowie
tracą tyyyle życiowej energii...! A kto często sieje wiatr - ten i potem zbiera burzę...!
A płacić będziesz tylko za ilość słów, czy zgodnie z próbą Jakości ? = Wartością...? -
i... ciekaw jestem, jak rozwiążesz sprawę kursów kruszcowych międzyjęzykowych ?
Pojęcia mają swą Wartość. Ale któż się podejmie przetwórstwa masy haseł beztreściowej...?!
| |||||||||||||
| [1] | [2] | [3] | | |||||||||||||
| © Copyright 2004-2012 Sex Zone |