Randki - ogłoszenia towarzyskie i anonse erotyczne
Szukaj
osób/par
Ranking
zdjęć
Forum
dyskusyjne
Chat
on-line
Filmy
erotyczne
Zloty zjazdy
i sex-party
Program
partnerski
Centrum
pomocy
Zaloguj się | Zarejestruj się
» Forum dyskusyjne » Damskie sprawy » zasponsorowanie faceta

Temat:

zasponsorowanie faceta

[1] | [2] | [3] | [4] | [5] | [6] | [7] | [8] |

amazingsex
38 i 31 lat, Piekary Śląskie
Opublikowano: 2009-11-17 9:42

tutaj Wiesz Dowcipny... przede wszystkim, moje podejście jest całkiem zwykłe, typowe i normalne, a nie radykalne. W tej kwestii moje poglądy nie różnią się zbytnio od poglądów większości ludzi (większości ludzi nie oznacza, oczywiście, większości użytkowników tego typu portali ). Wystarczy czasami wyściubić nos poza serwisy erotyczne, żeby się o tym przekonać


Dokładnie tak, Twoje poglady nie różnią sie zbytnio od tego co MÓWIĄ inni ludzie. Ale tylko mówią - znam idealne pod kazdym względem małżeństwo, całkowicie szcześliwe ze sobą, extremalni monogamiści. Miałem okazje wypić z każdym z osobna, i po paru drinkach i ona i on (niezwykle zgodni) mówili to samo ze chetnie przespali by sie z innym/inną gdyby mieli 1000% pewność że druga strona nigdy sie nie dowie. Swing oczywiście odrzucają bo nigdy by nie pozwolili żeby jej/jego partner robi to z kimś innym. Czyli typowa polska mentalność - chciałbym zeby samochody kosztowały pół ceny było by mnie stać na nowego fiacika, zaraz ale sąsiad ma nowego fiacika to on by merolem chyba jezdził- wiec niech zostanie po staremu
vergillia
Opublikowano: 2009-11-17 13:52
WOW !!! Ver napisała coś''normalnie'' o swingu i mam wrażenie ze naprawdę zrozumiała o co w tym chodzi - jestem mile zaskoczony pierwszą częścią wypowiedzi! Natomiast druga część ''standart'' - nie ma potrzeby komentować.

Owszem, obserwuję ludzi, słucham ich, czytam... i rozumiem na czym to polega. Rozumiem, w sensie wiem na jakich zasadach to działa u ludzi, którzy to praktykują. I nie neguję takiego sposobu życia, jeśli komuś to odpowiada i jeśli nikt (w tym osoby trzecie) przez to nie cierpi. Natomiast w odniesieniu do mnie samej... moje zdanie na ten temat jest niezmiennie negatywne, i takie też właśnie reakcje wywołuje u mnie sama myśl o tym.
Głupotą więc byłoby więc liczyć na to, że osoba o moim podejściu do spraw seksu, miłości i związków, pisząc o sobie samej i o swoich odczuciach, zacznie wyrażać się w superlatywach na temat takiego sposobu życia, który jej zupełnie nie kręci, całkiem nie odpowiada, a wręcz zniesmacza.
Co do "radykalnych wręcz fanatycznych" poglądów, widzę że oglądanie świata jedynie przez "swingerskie okulary", uniemożliwia Ci dostrzeżenie i zaakceptowanie faktu (tylko tyle, o zrozumieniu nie wspominając), że ktoś inny woli żyć inaczej niż pieprząc się na prawo i lewo, i że można seks traktować jako element "czegoś więcej" i jako intymność, którą chce!!! (nie musi, czy powinno!!!) się dzielić z jednym, odpowiednim człowiekiem. Niestety dla Ciebie, stety dla mnie , to co dla Ciebie jest standardem, wciąż nie jest standardem w tym naszym pięknym kraju (i nie tylko kraju), a to co postrzegasz jako skrajne i fanatyczne, takim standardem wciąż właśnie jest

I o ile ja potrafię Ciebie zaskoczyć jakąś swoją wypowiedzią, bo mimo że czegoś nie praktykuję, to jednak akceptuję prawo innych do życia w taki sposób jak im odpowiada, i do ich własnej opinii na dany temat; o tyle po Twoich wypowiedziach nie spodziewam się absolutnie jakiegokolwiek pozytywnego zaskoczenia. Nie przy takim braku tolerancji dla innej opcji na życie niż swing...


Zastanawia mnie tylko coś... jakim cudem mimo tak radykalnych wręcz fanatycznych poglądów zetknełaś sie z Dowcipnym? Twój naturalny system obronny powinien nie dopuścić go bliżej niż 100m

Wbrew jakiejkolwiek logice, zgodnie z tym co oboje poczuliśmy


Dokładnie tak, Twoje poglady nie różnią sie zbytnio od tego co MÓWIĄ inni ludzie. Ale tylko mówią - znam idealne pod kazdym względem małżeństwo, całkowicie szcześliwe ze sobą, extremalni monogamiści. Miałem okazje wypić z każdym z osobna, i po paru drinkach i ona i on (niezwykle zgodni) mówili to samo ze chetnie przespali by sie z innym/inną gdyby mieli 1000% pewność że druga strona nigdy sie nie dowie. Swing oczywiście odrzucają bo nigdy by nie pozwolili żeby jej/jego partner robi to z kimś innym. Czyli typowa polska mentalność - chciałbym zeby samochody kosztowały pół ceny było by mnie stać na nowego fiacika, zaraz ale sąsiad ma nowego fiacika to on by merolem chyba jezdził- wiec niech zostanie po staremu

Nie mogę wypowiadać się za wszystkich ludzi. Mogę wyrazić jedynie swoją opinię i tych osób, których poglądy dość dobrze znam. W moim przypadku takie a nie inne podejście to nie takie sobie gadanie, po to żeby coś głosić, tylko to, co po prostu czuję. Sprawdziłam "się" i swoje poglądy w iluś już relacjach, w tym kilkuletnich, gdzie pierwsza fascynacja drugą osobą już dawno minęła; i wiem że przy odpowiednim partnerze życiowym i seksualnym, absolutnie nie mam ochoty spróbować kogoś innego w łóżku. Mało tego, sprawdziłam się również jako singiel... Krótkie, niezobowiązujące przygody, kompletnie mi nie odpowiadały i nie były dla mnie satysfakcjonujące (również w sensie seksualnym). Poza tym zdarzyło mi się bywać tu i tam, w towarzystwie osób, które sobie niezobowiązująco pozwalają na coś więcej. I, nawet kiedy wokół jest mocno erotyczna atmosfera, seks wisi w powietrzu, i potencjalnych partnerów seksualnych nie brakuje... mnie do tego nie ciągnie, a tacy panowie dla każdej, czy dla wielu, nie wzbudzają mojego zainteresowania. Oczywiście, napić się piwa i pogadać, bardzo chętnie, ale obiektów seksualnych to w nich kompletnie nie widzę.
I nie wiem jaka jest typowa mentalność polska w tej akurat sferze, ale mnie do szczęścia wystarczy wiedza na temat siebie, swoich odczuć i oczekiwań. A Ty... cóż... możesz dalej pleść swoje, negować czy zaprzeczać istnieniu podejścia takiego jak moje, postrzegać je jako fanatyczne czy jakie tam chcesz... ale to Twoje klapki na oczach, Twoje ograniczenie w zaakceptowaniu istniejących faktów i Twój problem Mnie on nie dotyczy
A kiedy piszę na forum o swoim postrzeganiu danego zjawiska, o tym jak to wygląda z mojej strony, to nie po to by przekonywać się z kimś nawzajem co jest lepsze, czy – co gorsza – nie po to by przytakiwać sobie wzajemnie z większością; a jedynie przedstawiam swój punkt widzenia. I tyle. A Ty sobie rób z tym co chcesz

I to tyle z mojej strony z Tobą na temat swingu. Temat mnie nie dotyczy, więc nie ma najmniejszego sensu, bym poświęcała na niego więcej czasu. A jeśli będę chciała się jeszcze czegoś więcej dowiedzieć, wybiorę sobie takich rozmówców, którzy chętnie o tym porozmawiają i wymienią się poglądami; ale też takich, którzy rozumieją że nie wszyscy jesteśmy z tej samej gliny ulepieni, i że istnieją inne podejścia, ani lepsze ani gorsze, niż ich własne

Miłego południa życzę

amazingsex
38 i 31 lat, Piekary Śląskie
Opublikowano: 2009-11-19 8:16

Co do "radykalnych wręcz fanatycznych" poglądów, widzę że oglądanie świata jedynie przez "swingerskie okulary", uniemożliwia Ci dostrzeżenie i zaakceptowanie faktu (tylko tyle, o zrozumieniu nie wspominając), że ktoś inny woli żyć inaczej niż pieprząc się na prawo i lewo, i że można seks traktować jako element "czegoś więcej" i jako intymność, którą chce!!!


Nie patrze na świat przez żadne okulary, rozumie i szanuje fakt ze ktoś chce mieć jednego partnera,zyje w celibacie lub nawet idzie do klasztoru. Nikogo nie namawiałem ani nie namawiam do swingu. Nie zgodziłem sie z Tobą w pełni ze wiekszosc społeczenstwa mysli podobnie jak Ty. Bo Ty jesteś zadeklarowaną monogamistką w każdych warunkach a ''wiekszosc społeczenstwa'' jest monogamiczna ale tylko powierzchownie jesli trafi sie okazja nie mają problemu przespać sie z kimś innym. Pochwaliłem Cie ze zaczełaś rozumieć swing (nie spodziewałem sie ze zaczniesz to wychwalać) a Ty znow piszesz o pieprzeniu sie na prawo i lewo... no chyba ze mnie zaliczasz do tej 2 grupy ''swingujacych'' ktorzy biorą wszystko jak leci byle nowy otwór...
vergillia
Opublikowano: 2009-11-19 12:23

Nie zgodziłem sie z Tobą w pełni ze wiekszosc społeczenstwa mysli podobnie jak Ty. Bo Ty jesteś zadeklarowaną monogamistką w każdych warunkach a ''wiekszosc społeczenstwa'' jest monogamiczna ale tylko powierzchownie jesli trafi sie okazja nie mają problemu przespać sie z kimś innym.

Owszem, w drugiej swojej wypowiedzi o tym właśnie napisałeś. Natomiast ten fragment trudno pod to podciągnąć. Zwłaszcza, że odniosłeś się w nim do fragmentu, w którym mówiłam wyłącznie o sobie.
"WOW !!! Ver napisała coś''normalnie'' o swingu i mam wrażenie ze naprawdę zrozumiała o co w tym chodzi - jestem mile zaskoczony pierwszą częścią wypowiedzi! Natomiast druga część ''standart'' - nie ma potrzeby komentować."


Pochwaliłem Cie ze zaczełaś rozumieć swing (nie spodziewałem sie ze zaczniesz to wychwalać) a Ty znow piszesz o pieprzeniu sie na prawo i lewo...

Rozumiem na jakich zasadach to działa. Ale "za obopólną zgodą" i "wspólnie" nie wyklucza tego, że bardzo często polega to na częstym sypianiu z różnymi osobami, częstej zmianie partnerów seksualnych, i wyboru na takowych raczej przypadkowych osób, poznawanych konkretnie w celu uprawiania seksu. I, oczywiście, nazywając rzeczy można bawić się w subtelności językowe i takie tam...ale to tylko kwestia nazewnictwa.
Rzecz jasna to generalizowanie, bo nie u wszystkich wygląda to w taki sam sposób. Poznałam różnych swingersów, ich bardzo różne podejścia do spraw seksu i różne sposoby praktykowania swingu. Znam też takich swingersów, których życie seksualne o wiele bardziej podchodzi pod mój styl życia, niż niejednego singla czy singielki


no chyba ze mnie zaliczasz do tej 2 grupy ''swingujacych'' ktorzy biorą wszystko jak leci byle nowy otwór...

A Ciebie nie zaliczam do żadnej grupy. Nie znam Cię, właściwie nic nie wiem o Twoim życiu seksualnym, więc daleka jestem od wydawania jakiejkolwiek opinii.

dowcipnykochanek
38 lat, Bydgoszcz
Opublikowano: 2009-11-19 23:30

Vergillia:
Przedkładam faceta sponsorowanego (w sensie profesjonalistę, a nie
takiego który chciałby być zasponsorowany, tak jak Pan Dowcipnykochanek),
nad faceta poznanego po prostu na seks.


Odpowiem Ci tak:
CÓŻ ZA BREDNIE wypisujesz...???!!! - i PO CÓŻ toto ?!
Czytanie ZE ZROZUMIENIEM TREŚCI I ZALEŻNOŚCI - się kłania...!!!
NIGDY i NIGDZIE - NIE napisałem, że "chciałbym być", a PRZECIWNIE:
że NIE jestem do wynajęcia za pieniądze, bowiem godzina mej pracy
warta jest więcej, niźli mógłbym zarobić w TEJ branży usługowej...
Zaś FANTAZJA dotyczy tylko SYTUACJI, w której ktoś zasponsoruje
spotkanie z Parą, której ja jestem częścią, a NIE zainkasowania
przeze mnie pieniędzy, które pozostawiłbym JEJ w całości...
Mnie nie kręci to, że ktoś miałby płacić mnie. To jedynie...
tzw. "smaczek sytuacyjny" mnie kręci...!!! - w takiej
oto właśnie sytuacji. I nie proponuj mi czasem...
złośliwie, abym tak czynił w naszym profilu Parki.
Tak można czynić w dość specyficznych relacjach
wzajemnych, które zdarzało mi się miewać.
Z takimi Kobietami, które... CZASAMI sobie
dorabiają na sympatycznych spotkaniach
sponsorowanych, z sympatycznymi
ludźmi, a NIE zaś prostytuują się,
sekem na godzinki z każdym...
Mnie to zupełnie (!) NIE kręci... -
w OBYDWIE strony. I to tyle...
Dlatego NIE bywałem i bywać
NIE będę, w "przybytkach"...



vergillia
Opublikowano: 2009-11-20 0:25
Do tego się odniosłam:
A coby w temacie było - wprawdzie nie szukałem i nigdy nie byłem "sponsorowany" przez panie... -
ale nie miałbym oporów przed tym.



Dowcipny:
I nie proponuj mi czasem...
złośliwie, abym tak czynił w naszym profilu Parki.


Dowcipny, litości!!! Co jak co, ale pomysł żeby zasponsorować "zgranąseksparkę" właśnie... no coś takiego nigdy nie przeszłoby mi przez myśl nawet po 5 butelkach bąbelków


To był dla mnie ciężki dzień, dziękuję za wyjątkowo wesoły akcent na jego zakończenie
Dobranoc



tomtomasz78
31 lat, Warszawa
Opublikowano: 2009-11-22 13:40
Hejka,
wracajac do tematu zwiazanego ze sponsoringiem... kasa mi ie jest potrzebna....wystarczy mi sama przyjemnosc!
dowcipnykochanek
38 lat, Bydgoszcz
Opublikowano: 2009-11-22 23:51

Vergillia:
Do tego się odniosłam:
A coby w temacie było - wprawdzie nie szukałem i nigdy nie byłem "sponsorowany" przez panie... -
ale nie miałbym oporów przed tym.


...a "odniosłaś się" tak - zacytujmy:

Vergillia:
Przedkładam faceta sponsorowanego (w sensie profesjonalistę, a nie
takiego który chciałby być zasponsorowany, tak jak Pan Dowcipnykochanek),
nad faceta poznanego po prostu na seks.


...czyli, że nijak ma się to do tego, co napisałem...
Bowiem - to, że nie miałbym oporów przed tym - wcale nie oznacza, że "chciałby być zasponsorowany"...!
NIGDZIE tego NIE napisałem. Prawda ? I właśnie DO TEGO SIĘ ODNOSZĘ, Ver...

Rad jestem, że poprawiłem Ci humor... - tak zwykłym stwierdzeniem...
A jednak - miewaliśmy takie propozycje... (i nie odpowiadaliśmy na nie)

p.s.: Buhahahahah !!! - wesoło jest sobie Ciebie wyobrazić...
"po 5 butelkach bąbelków"...!!! - a to byś rozrabiała...!



vergillia
Opublikowano: 2009-11-23 0:32

...czyli, że nijak ma się to do tego, co napisałem...
Bowiem - to, że nie miałbym oporów przed tym - wcale nie oznacza, że "chciałby być zasponsorowany"...!
NIGDZIE tego NIE napisałem. Prawda ? I właśnie DO TEGO SIĘ ODNOSZĘ, Ver...

Nie chce mi się z Tobą bawić w słówka.


A jednak - miewaliśmy takie propozycje...

Cóż... de gustibus non disputandum est...
A w ogóle jeśli chodzi o Twoje kobity od seksu, a zwłaszcza "zgranąseksparkę", to temat niewart jakiejkolwiek mojej uwagi. Tracić więc czasu nań, więcej nie zamierzam. Wątek uważam za zakończony.


p.s.: Buhahahahah !!! - wesoło jest sobie Ciebie wyobrazić...
"po 5 butelkach bąbelków"...!!! - a to byś rozrabiała...!



Nie wiem, do tej pory nie sprawdziłam. I raczej mi to nie grozi.
A wyobrażać sobie możesz, co tam chcesz

marynatka84
30 lat, Warszawa
Opublikowano: 2009-11-26 23:00
Cześć dzieciaczki.

a ja nie sponsoruje i już.

Macie zdrowie na to pisanie

Pozdrawia Was Wszystkich w czułe miejsca
marynatka
wyjadacz
Opublikowano: 2009-11-28 10:05
Nigdy nie mów nigdy .

[1] | [2] | [3] | [4] | [5] | [6] | [7] | [8] |


    © Copyright 2004-2012 Sex Zone