» Forum dyskusyjne » Damskie sprawy » panie wola paluszki czy wibratorki?
|
Temat: | panie wola paluszki czy wibratorki? |
| | Opublikowano: 2009-05-10 15:39 | |
|
wole paluszki wibrator jest za twardy
|
| | Opublikowano: 2009-05-10 17:32 | |
|
Miękkie tez daje się kupić
Ale ja również wolę palce - zwłaszcza jeśli nie są to moje palce
Chociaż czasem jakiś przedmiot o fallicznym kształcie rozpycha się w którejś z moich dziurek, ale jeżeli już tak się dzieje to bez wibracji. Choć jest taki jeden wibrator, który kiedy w końcu doczeka się czasem wyjęcia ze skrzynki z zabawkami to zawsze zostaje uruchomiony jego silniczek - to taki patent w którym główka się kręci lekko wokół swojej osi, a na trzonie w miejscu w którym jest wejście do dziurki są wibrujące "perełki".
Za to różne tak po prostu wibrujące zabawki od czasu do czasu przydają się do "masażu" łechtaczki (z zewnątrz, nie od środka) 
|
| | Opublikowano: 2009-05-10 19:39 | |
|
maz lubi kiedy sie bawie zabawkami ja wole paluszki
|
| | Opublikowano: 2009-05-10 20:37 | |
|
Na moje szczęście mój Mężczyzna najbardziej lubi kiedy ja się bawię Nim lub On mną, więc mam do dyspozycji wszystkie Jego palce (najfajniejszy jest oczywiście ten 21-szy)
Zabawek używam rzadko, ale jeśli już to raczej wtedy kiedy muszę sobie radzić sama
|
| | Opublikowano: 2009-05-10 20:50 | |
|
hihihi a mój lubi sobie pooglądać
|
| | Opublikowano: 2009-05-10 21:01 | |
|
Jak jest czas na oglądanie to zwykle jest tak, że do swojej zabawy mam do dyspozycji 20 (a minimum 15) palców u rąk, bo jakoś zawsze mi brakuje trzeciej ręki i sobie "pożyczam" od Niego
|
| | Opublikowano: 2009-05-10 21:05 | |
|
wole pozyczyc od niego jezyk nigdy jeszcze nie odmowil ale prosi zebym zaczela sama
|
| | Opublikowano: 2009-05-10 21:54 | |
|
Tylko jak pożyczysz od Niego język to jest kino dla baaaaaaaaaardzo krótkowzrocznych
Jasne że Jego i język i moje własne palce to właściwie nieporównywalne
Ale czasem na odmianę i/lub na pokaz moje palce pracują na zewnątrz a Jego w środku, co mu nie przeszkadza dokładnie mnie obserwować lub ewentualnie wracać spokojnie do świata realnego, kiedy ja mam ochotę na JUŻ-NATYCHMIAST, a On jeszcze lewituje
Tak, czy siak obie wolimy naturę.
Może teraz dla równowagi jakaś miłośniczka "plastików" się wypowie...
|
| | Opublikowano: 2009-05-11 6:55 | |
|
Hihi ja lubię wibratory ale również wolę pieszczoty paluszkami, o języczku nie wspominam bo to po prostu szał na moje szczęście mój partner życiowy pieści rewelacyjnie paluszkami a w minetce jest chyba mistrzem w pełnym tego słowa znaczeniu i chcę również zaznaczyć że to nie tylko moja opinia .
Lubię też się pobawić w "macanki" z inną kobietą, bardzo mnie podnieca jak mogę wypieścić kobiece ciałko jednocześnie sama będąc pieszczona przez nią. i na takie les zabawy mój partner uwielbia patrzeć 
|
| | Opublikowano: 2009-05-11 18:10 | |
|
zdecydowanie wolę dotyk naturalny.....
|
| | Opublikowano: 2009-05-14 11:16 | |
|
Ja czasami wolę paluszki i latam po nie do sklepu, bo wibrator bez bateryjek jest jak lizak bez patyka.
|
| | Opublikowano: 2009-05-14 15:45 | |
|
Paluszki jeśli on, wibrator jeśli sama 
|
| | Opublikowano: 2009-05-14 21:59 | |
|
marynatka a jadlas kiedys landrynki? to takie lizaki bez patyka
|
| | Opublikowano: 2009-05-15 8:22 | |
|
Ja tam stanowczo wolę paluszki.. Ciepłe, naturalna skórka i nie wymagają mojego udziału, żeby działały (mowa oczywiście o męskich).
W przypadku samoobsługi bywa różnie, ale jedno spostrzeżenie - wibracje wibratora nie dają mi żadnych dodatkowych bodźców, zwyczajnie nie działają na mnie pobudzająco.
|
|