![]() | ||||||||||||||||||
| Szukaj osób/par | Ranking zdjęć | Forum dyskusyjne | Chat on-line | Filmy erotyczne | Zloty zjazdy i sex-party | Program partnerski | Centrum pomocy | Zaloguj się | Zarejestruj się | ||||||||||
|
» Forum dyskusyjne » Damskie sprawy » Robię to (swing, seks grupowy) ale nie lubię o tym mówić
| |||||||||||||
Temat: | Robię to (swing, seks grupowy) ale nie lubię o tym mówić | ||||||||||||
|
| ||||||||||||
| Pytanie do kobiet. Czy są tutaj takie lub też spotkaliście się z takim przypadkiem, kiedy kobieta otwiera się maksymalnie na różne nietypowe doznania seksualne (czy to trójkąty czy biseksualność) dopiero po alkoholu. Na drugi dzień nie lubi o tym mówić ale nie traktuje też tego jako czegoś złego, nie ma wyrzutów sumienia tylko po prostu "róbmy to ale nie gadajmy o tym". Można by powiedzieć, że robi to tylko dla faceta, ale patrząc na to z jakim luzem podchodzi do wybryków po drinku jakoś mi to nie pasuje. | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| Co prawda nie jestem kobietą i może nie powinienem ale co tam.
Czytając Twoje wątpliwości nasuwa mi się pytanie. Czy rzeczywiście tego chcesz? Czy robisz to dla swojego partnera?. Skoro oboje jesteście hetero to co oprócz drinków będziesz robić z dziewczyną której szukacie? Oczywiście alkohol rozluźnia i potęguje doznania ale również paraliżuje i blokuje gdy jest go za dużo. Prawdziwi swingersi doskonale o tym wiedzą i raczej wcale a jeżeli w ogóle to naprawdę symbolicznie spożywają ten trunek w trakcie zabaw intymnych. Wówczas nie ma nikt kaca i nie zwala moralnych oporów na zbyt dużo wypitego alkoholu. No i ostatnie pytanie Co Ci nie pasuje opowiadanie, picie czy robienie czegoś czego byś bez kielicha i namowy partnera nie zrobiła ? Ale na to pytanie niestety sama musisz znaleźć odpowiedź. | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| Mało wiem o swingu, baa, nie wiem zupełnie nic i pewnie bedzie, to co napisze nie na temat, ale...
po 1. seks po alkoholu to delikatnie mówic...feeee...chocby z tego wzgledu, ze alkohol przytepia doznania i odczucia, często powoduje postrzeganie tego co sie dzieje, zdecydowanie inaczej, niż na trzeźwo, a wieksza jego ilośc powoduje faze*niepamietania*. Owszem...powoduje jednak wiecej odwagi w działaniach, ale tez byc może spowoduje kaca moralnego zaraz po otrzeźwieniu. a po2. ...no zaraz, bo nie rozumiem, tzn, ze co...robimy-co robimy, a potem rozgłaszamy calemu światu o tym ? Toczymy niekończące sie dyskusje, rozważania ? Chwalimy sie ? Długi juz zadał pytanie, które ja tez bym tez zadała - powtarzać sie więc - nie bede. | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| Alkohol powoduje, że znikają hamulce. Że robimy rzeczy, których często nie zrobilibyśmy na trzeźwo, chociaż mielibyśmy na to straszną ochotę.
Natomiast to, że kobieta nie chce o tym poźniej o tym rozmawiać, to też nic dziwnego. Niektóre kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzn, nie czują potrzeby opowiadania o swoich doznaniach seksualnych. Było fajnie, zrobiłam to, nie mam moralniaka, ale nie gadajmy już o tym. Nie widzę w tym nic dziwnego. | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
| Wypowiedź aphrodite całkowicie pasuje do mnie, albo raczej do nas, trochę alkoholu jest u nas konieczne, potem hamulce jakby zanikają, i jest fajna zabawa, robimy to bo lubimy nie dlatego że ktoś komuś przysługę robi, nie rozbieramy tego później na czynniki pierwsze, i niczego nie żałujemy.
Nie wiemy czy to dobrze czy źle trochę sobie chlapnąć przed, po lub w trakcie, ale tam mamy i bez tego nie będzie nic. ( może świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia) Inna sprawa że lubimy prawie każdy alkohol. Cała ta wypowiedź tyczy się głównie kobiety. | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
Witamy.Dorzucimy swój kamyk do tego ogródka.Nie możemy zgodzic sie z niektórymi wcześniejszymi wypowiedziami bo naszym zdaniem próba sklasyfikowania seksu na ten"dobry"na trzeźwo i "zły"po kilku drinkach jest błędna.Próba odarcia seksu z jego spontaniczności która czasami daje znac o sobie również w chwilach kiedy nie możemy siadac za kierownicą pozbawia go radości i dzikości.Osobnym tematem jest "gadanie o tym".Jeśli się rozumiecie ze swoją partnerką czy partnerem to w/g nas nie powinno byc tematów tabu zwłaszcza w tak delikatnej materii.Jeżeli pozostanie zadra wywołana "taką" zabawą to może doprowadzic do "zakażenia" związku.Dla nas zabawa w szerszym(konfiguracje inne niż 1+1) gronie jest sprawą intymną która nigdy nie wychodzi poza "zamieszane" w nią osoby.Ale może coś tracimy nie roztrząsając tematu na prawo i lewo............ | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
gdybym bawiła się w swing to zaczęłabym się w którymś momencie zastanawiać dlaczego robię to tylko po alkoholu a na trzeźwo nie inną kwestią jest rozmowa na ten temat, nie rozumiem dlaczego większości z Was rozmowa kojarzy się tylko z wymienianiem detali odnośnie aktu, rozmowa na ten temat przeciez nie tylko na tym polega. Można przeciez wymienić uwagi pt było fajnie lub nie to chyba normalne? Ja ze swoim partnerem mimo że nie swingujemy i nie rozumiemy tej formy uprawiania sexu, rozmawiamy na temat sexu naszego wspólnego bądź seksu w ogóle. Nie rozmawianie kojarzy mi się z uprawianiem sexu pod kołdrą po cichu i po ciemku | |||||||||||||
|
| ||||||||||||
|
NORMALNE jest otwarte i swobodne rozmawianie z Partnerem / Partnerką na każdy temat ! - a w tym na tematy seksualne ! - i na temat wspólnych doświadczeń oraz osobistych doznań ! Inną sprawą jest brak potrzeby do wywnętrzania się z tego...
Swing - podobnie, jak i każdy inny Seks - smakuje najlepiej na trzeźwo ! Co nie oznacza, że po alkoholu to coś gorszego.
| |||||||||||||
| © Copyright 2004-2012 Sex Zone |