» Forum dyskusyjne » Damskie sprawy » Prawda czy fałsz:):) Największe ściemy meżczyzn!
|
Temat: | Prawda czy fałsz:):) Największe ściemy meżczyzn! |
[1] | [2] |
|
| | Opublikowano: 2008-10-05 21:17 | |
|
Maxi- znikające pod prysznicem jądro jest moim Faworytem do obdarowania statuetką *Złotego mitomana* )) |
...ciekawe czy dziękowałby mamie, tacie, babci i............. żonie   
|
| | Opublikowano: 2008-10-05 21:20 | |
|
A może to znikające jądro to taki nowy środek antykoncepcyjny? )
|
| | Opublikowano: 2008-10-05 21:27 | |
|
A może to znikające jądro to taki nowy środek antykoncepcyjny? ) |
...który się wrzuca do kawy...? 
|
| | Opublikowano: 2008-10-05 21:31 | |
|
czemu do kawy?, to wrzucanie do napoju raczej na tabletkę gwałtu ( jądrową ) ) by zakrawało... ).
|
| | Opublikowano: 2008-10-05 21:44 | |
|
...no bo ja na kawę się wybierałam
taaaaaaaaaaaaa....... jądrowa antykoncepcja....   
|
| | Opublikowano: 2008-10-07 7:50 | |
|
Jeżeli udawało mi się /namówić/ *humorzastą* dziewczynę na łóżko, to na kolację czy imprezę nie było trudno namówić.
Gdy panna była *luzacka* i do łóżka nie trzeba było namawiać, to namawianie na kolację nie miało większego sensu - przyjemniej spędzić ten czas w łóżku.
Najlepiej działającą /ściemą/ aby pannę szukającej znajomości na dłużej, szybko do wyrka zaciągnąć, był tekst o niezwykle ważnym znaczeniu seksu w budowaniu relacji partnerskich i że bez *praktycznego wypróbowania wzajemnego dopasowania* trudno podejmować odpowiedzialną decyzję o rozpoczęciu budowy poważnego związku.
Po dłuższym *expose* w takim stylu, pannie zaczynało świtać w głowie, że facet jest jednym z tych bardziej odpowiedzialnych, co myślą głową a nie łbem
Na efekty na ogół nie trzeba było długo czekać i *praktycznie wypróbowanie* miało miejsce dosyć szybko Najczęściej następne spotkanie.
Gdy będąc kawalerem spotykałem się z mężatkami, najlepszą *ściemą*, aby ona przyszła do mnie, a nie spotkanie się w pubie, było .... NIE PROPONOWANIE SEKSU.
A potem *samo tak jakoś wychodziło*.
|
| | Opublikowano: 2008-10-07 8:25 | |
|
Trzeba przyznać Piotrze, że jakieś wyjątkowo naiwne te panny, które rwałeś na tekst o teście przed budowaniem trwałej relacji )) Każda inteligentna kobieta odrazu wiedziałaby, że to mało wyrafinowany sposób na szybkie zaciągnięcie jej do łóżka 
|
| | Opublikowano: 2008-10-07 8:59 | |
|
No Piotr ale mnie ubawiłeś hahahahahahahahahahaa jako mężatkę i kobietę wogóle!!!!!
Albo z Ciebie jest teoretyk gawędziarz, albo Ty naprawdę jesteś w czepku urodzony   
|
| | Opublikowano: 2008-10-07 9:04 | |
|
Trzeba przyznać Piotrze, że jakieś wyjątkowo naiwne te panny, które rwałeś na tekst o teście przed budowaniem trwałej relacji )) Każda inteligentna kobieta odrazu wiedziałaby, że to mało wyrafinowany sposób na szybkie zaciągnięcie jej do łóżka  |
Puszek, albo te kobietki zwyczajnie lubiły szybki seks, ale chciały Piotrowi sprawić przyjemność, niech myśli że ma taką siłę perswazji  
*Nigdy nie można ustalić z pewnością, gdzie w kobiecie kończy się anioł, a gdzie zaczyna diabeł* - Heinrich Heine... to moja ulubiona złota myśl... 
|
| | Opublikowano: 2008-10-07 9:40 | |
|
dziekuje za poprawienie humoru!!!!!!!! Poplakalem sie ze smiechu ))))))))
Moj swiatl legl w gruzach, juz nigdy nie wejde pod prysznic )) !! Jeszcze raz dzieki hahahaha Pozdrowionka
|
| | Opublikowano: 2008-10-07 10:34 | |
|
dobra fakt, nie dodałem. To były dziewczyny a nie Kobiety
Mówię o tych szukających związku, a nie samego seksu. Mówcie sobie co chcecie, ale na panny 19-23 lata to działało
Nadskakiwanie dziewczynom z jednoczesnym powstrzymywaniem się od jakichkolwiek (dawanie i przyjmowanie) kontaktów typu całowanie, przytulanie, dotykanie i tłumaczeniem tego jako *niechęć przed zaangażowaniem się gdyby łóżko miało nie wypalić*.
Te dziewczyny które lubiły szybki sex, nie wymagały takich *zabiegów*.
Przy zawieraniu znajomości z Kobietami, ok. 30`letnimi mężatkami lubiącymi młodszych (innych niż lubiących młodszych nie miałem szans poznać, bo nie były zainteresowane znajomością z 24-26`latkiem) tematy seksu, oprócz ogólnego zainteresowania znajomością erotyczną, prawie w ogóle nie były poruszane. Nie było potrzeby - i tak obie strony wiedziały jaki jest cel takiej znajomości. Ani ja dla nich nie byłem partnerem do czegokolwiek więcej niż łóżko - z racji wieku i *zainteresowań*, ani one dla mnie - z racji stanu cywilnego.
Gdybym obecnie chciał poznawać kobiety 30-40lat (niezależnie od stanu cywilnego), na pewno żadne z tamtych /metod/ nie miałby zastosowania.
Na dzień dzisiejszy /nie grozi mi konieczność opanowania nowych sposobów/ podrywania Jeżeli już, to znajomość para+para, ale to zupełnie inna rozmowa i inny rodzaj znajomości.
|
| | Opublikowano: 2008-10-07 11:22 | |
|
...no i ta wypowiedź jest deczko bliższa realiom... choć jako kobieta dojrzała i tak patrzę na nią z przymrużeniem oka... 
|
| | Opublikowano: 2008-10-07 11:54 | |
|
Maxi, chyba nie stosujesz kryterium swojego doświadczenia do młodych dziewczyn?
Puszek mi zarzuciła, że to były wyjątkowo naiwne panny. A ile jest dziewczyn *kutych na wszystkie cztery kopyta* w młodym wieku?
Bynajmniej, wcale nie było specjalnie trudno będąc pod koniec studiów zawrócić w głowie takiej np. maturzystce czy innej z I-roku
Trochę opowieści z Uczelni albo aeroklubu, trochę fotek z rejsów morskich czy wypraw speleologicznych i panna siedziała i słuchała z wypiekami na twarzy
Do tego niezależność lokalowa u mnie, bez zastanawiania się *kiedy wrócą rodzice*, jak w przypadku jej rówieśników.
Mając 40 lat wydaje się to śmieszne, ale wtedy to działało
I tekst typu *bez seksu ta znajomość nie ma sensu* też działał.
|
| | Opublikowano: 2008-10-07 12:08 | |
|
...ależ ja Piotrze tylko napisałam, że oko mi się przymrużyło 
|
| | Opublikowano: 2008-10-08 22:12 | |
|
A może to znikające jądro to taki nowy środek antykoncepcyjny? ) |
...który się wrzuca do kawy...?  |
nie dziala - tez mozna miec dzieci. a z kawa to nie probowalem hi hi...
|
|
| [1] | [2] | |
|