Randki - ogłoszenia towarzyskie i anonse erotyczne
Szukaj
osób/par
Ranking
zdjęć
Forum
dyskusyjne
Chat
on-line
Filmy
erotyczne
Zloty zjazdy
i sex-party
Program
partnerski
Centrum
pomocy
Zaloguj się | Zarejestruj się
» Forum dyskusyjne » Damskie sprawy » Kocham swojego faceta,a pociagaja mnie inni bardziej,czemu?

Temat:

Kocham swojego faceta,a pociagaja mnie inni bardziej,czemu?

magda0381
31 lat, Warszawa
Opublikowano: 2009-04-06 20:27
Witam,jestem z facetem 5 lat,zareczylismy sie,bardzo go kocham,ale przestal mnie pociagac,zauwazylam,ze zwracam uwage jako obiekt sexu na innych,czy to mi minie,czy to normalne?
capricornica
Opublikowano: 2009-04-06 21:06
Skoro już teraz partner przestał cię pociągać, to słabe rokowania na dalsze lata...
ladybi71
40 lat, Gliwice
Opublikowano: 2009-04-06 21:23
Zgadzam się z capri.

Zwracanie uwagi na innych facetów jako na obiekty seksualne to jest normalne i oby Ci to nigdy nie przeszło , tylko ważne jest co pojawia się w głowie po zauważeniu tego obiektu seksualnego.

Jeśli Cię ten Twój facet pociągał kiedyś to może się Wam wkradła nuda i rutyna do sypialni, co byłoby dobrą wiadomością, bo to przy wzajemnych chęciach można naprawić.
Jeśli kiedyś Cię pociągał to pomyśl nad tym od kiedy przestał i spróbuj znaleźć powody. Zastanów się, czy Ci inni zwracają Twoją uwagę oprócz Twojego partnera, czy też na niego już nie masz ochoty i Ci inni są zamiast - to wielka różnica czy partner tylko Ci nie wystarcza, ale jak jest to nadal jest OK, czy też jest tak, że po prostu jak myślisz o seksie to zdecydowanie nie z nim. Pomyśl też o tym za co go kochasz lub "kochasz" w tej chwili, czy to naprawdę miłość, czy może rozsądek radzi Ci być z nim z innych powodów.
Jeśli uznasz, że chcesz próbować z nim być nadal to zacznijcie od poważnej rozmowy o tym, że Wasze życie erotyczne wymaga poprawy i NIE BIERZ ŚLUBU póki się ta poprawa nie uda i póki on nie zacznie Cię znów pociągać tak jak dawniej. Pożądanie wzajemne to jest barometr uczuć i to że Ci ktoś imponuje, czy też że jest kulturalny, pracowity i opiekuńczy to za mało do szczęścia - jakbyś robiła casting na przyjaciela lub współlokatora to te cechy byłyby wystarczające, ale bez seksu się nie da, a na udawaniu i zmuszaniu się długo się nie da funkcjonować.

I Magdo nie oburzaj się na to co piszę, bo choć to jest brutalne, ale ja piszę szczerze. Nie wymagamy od Ciebie relacji z tego co zdecydowałaś i jakie były efekty, ale Ty dla własnego dobra bądź szczera ze sobą i partnerem, bo naprawdę łatwiej się "odzaręczyć" nawet po pięciu latach znajomości, niż rozwieść po kolejnych pięciu czy dziesięciu.
magda0381
31 lat, Warszawa
Opublikowano: 2009-04-06 22:23
chcialam powiedziec ladybi,ze wcale nie oburzam sie na to co piszesz,bo piszesz widac szczerze,masz racje z ta sypialnia,wdarla sie nuda i rutyna,tylko nie mam pojecia co zrobic zeby nie bylo nudno.Powiem ci szczerze,ze podczas sexu z moim facetem wyobrazam sobie czasami innych,chociaz jak mowilam bardzo go kocham i nie chce sie z nim rozstawac
ladybi71
40 lat, Gliwice
Opublikowano: 2009-04-07 1:31
Skoro bardzo go kochasz i chcesz z nim być to pomyśl co on robił kiedyś co Cię kręciło i postaraj się kobiecymi metodami wbić mu do głowy, że On bardzo chce to robić nadal i sam nie może pojąć jak to się stało, że na jakiś czas o tym zapomniał

Jeśli te babskie metody nie zadziałają to szczerze z nim porozmawiaj o tym czego Ci brakuje (to, że kochając się z nim jesteś myślami gdzie indziej to może przemilcz ). Jeśli On Cię kocha to się wcale nie oburzy, tylko wręcz przeciwnie ucieszy się i doceni, że się odważyłaś porozmawiać z nim o swoich potrzebach, bo to dowód tego, że Ci zależy. A jak się oburzy, obrazi i każe Ci się wynosić skoro Ci się coś nie podoba, to będziesz miała dowód na to, że to nie był ten właściwy facet. Tylko nie zapomnij zachęcić go podobnie szczerych wyznań z Jego strony.
A jak babskie metody pomogą to też z nim porozmawiaj, tylko może za jakiś czas - opowiedz mu o tym co lubisz w nim, co Cię podnieca, co lubiłaś bardzo, a ostatnio On tak rzadko to robi, porozmawiaj o swoich fantazjach i marzeniach... Pomyśl jacy są Ci faceci o których myślisz, co w nich Cię pociąga i powiedz partnerowi o tym, że coś takiego bardzo Ci się podoba i może by się czasem tak zachował/ubrał/uczesał...
W "oglądaniu się" za innymi facetami i w myśleniu o innych nie ma nic złego o ile przeważnie masz ochotę na swojego partnera, a czasem marzysz o tym by był z Wami jeszcze ktoś lub też by czasem był to ktoś inny, ale jeśli leżąc w swoim łóżku zastanawiasz się jak przekonać jakąś czarodziejkę żeby Ci podmieniła tego faceta leżącego obok na innego to już nic dobrego nie wróży, i lepiej zamiast liczyć na cud to spróbować zmienić siebie i tego faceta, a jak się nie uda to zmienić faceta...

Tylko nie zaczynaj rozmowy póki się sama do niej nie przygotujesz, bo nie chodzi o to by powiedzieć "jest mi źle, zrób z tym coś", tylko raczej o powiedzenie mu jak może Ci sprawiać więcej przyjemności i bardziej Cię podniecać. To mają być propozycje (nie do odrzucenia ), a nie zarzuty.

Prawda jest taka, że bez wzajemnego pożądania można funkcjonować w małżeństwie, tylko że to wtedy nie jest związek dwojga bliskich sobie osób dających sobie szczęście przez to, że są z sobą tylko układ partnerski oparty na wzajemnych korzyściach i "regulaminach" oraz roszczeniach i pretensjach: "ja sprzątam i piorę, a ty robisz zakupy i wyprowadzasz psa; Ty nie wnikasz gdzie znikam na całe popołudnia, a ja pozwalam Ci korzystać ze swojego ciała co najmniej 2 razy w tygodniu..., razem jeździmy na wakacje bo tak jest taniej..." Wiem, że to brzmi strasznie, ale tak żyje wiele małżeństw - seks pary pożądających siebie ludzi to intymność i bliskość i taki seks to miłość, a bez tego to jest układ w którym jest wygodniej, bezpieczniej, milej, itd., ale w takim układzie ludzie oddalają się od siebie co raz bardziej Najpierw się myśli i fantazjuje i zaczyna się mieć tajemnice, potem się zaczyna wcielać fantazje w życie i ma się więcej tajemnic, a na koniec ma się tylko wspólny adres zameldowania i wspólne konto w banku i czasem jeszcze wspólne dzieci.

Ja sobie nie wyobrażam jak można bardzo kochać kogoś kto nie jest rodzicem, rodzeństwem ani dzieckiem i nie chcieć się z nim kochać. Nie wnikam w częstotliwość seksu, bo to zależy od indywidualnych potrzeb - jedni potrzebują 2 razy dziennie kiedy dla innych raz na tydzień to za często, ale bez pożądania dla mnie związku nie ma.

Jak się ludzie orientują po latach, że nie są dla siebie stworzeni to już często z przyzwyczajenia i wygodnictwa ze sobą zostają, ale świadome planowanie wspólnego życia z kimś kto Cię nie pociąga to nie jest dobry pomysł, więc próbuj i życzę powodzenia, ale gdyby się te próby nie udały to znajdź w sobie siłę do podjęcia decyzji o odwrocie.
magda0381
31 lat, Warszawa
Opublikowano: 2009-04-07 20:24
dzieki wielkie za rady,sproboje z nim porozmawiac o naszym sexie,zeby nie byl taki nudny.No i oczewiscie ze chciala bym urozmaicic to np poprzez trojkacik,w ktorym dawno nie bylam
ladybi71
40 lat, Gliwice
Opublikowano: 2009-04-08 22:57
Magdo w sprawie tego trójkącika to moje zdanie jest takie:

Twoje zamiłowanie do trójkącików doskonale rozumiem, ale w seks w większym gronie można się bawić tylko i wyłącznie kiedy w parze wszystko jest dobrze. Natomiast ożywianie czy naprawianie swojego związku poprzez seks z udziałem innych osób to taka sama "świetna" metoda jak fundowanie sobie dziecka przez pary z problemami.

Seks w większym gronie to jest katalizator tego co się w związku dzieje - jak jest dobrze to umacnia relacje, jak jest kiepskawo to nasila poczucie tej kiepskości. Najpierw odszukajcie to pożądanie, które się Wam gdzieś zapodziało, a dopiero wtedy będzie dobra pora na dzielenie się Waszym szczęściem z innymi osobami.


marynatka84
30 lat, Warszawa
Opublikowano: 2009-04-08 23:41
Zgadzam się z Lady !
wyjadacz
Opublikowano: 2009-04-10 10:12
dzieki wielkie za rady,sproboje z nim porozmawiac o naszym sexie,zeby nie byl taki nudny.No i oczewiscie ze chciala bym urozmaicic to np poprzez trojkacik,w ktorym dawno nie bylam

Magdo, co to znaczy nudny????
Rozumiem, że nie codziennie zapalacie świece lub znajdujecie jakieś super miłe i romantyczne miejsca, ale jakie jest Wasze podejście do siebie?
Czy to jest tak, że nie możecie się siebe doczekać po powrocie z pracy? czy raczej... noooo co jakieś 2-3 dni trzeba odwalić "robotę", bo potrzeba narasta? a brakuje tego "łakomstwa" Ciebie przez Niego i vice versa?.
Bo może już po prostu na siebie nie działacie zmysłowo i po prostu przestaliście sie sobie podobać lub po prostu facet "upolował" kobietę i teraz to już tylko daje "upust" swoim potrzebom.
Zabrakło codziennego zdobywania swojej partnerki - niestety, często klasyka męska.
W takim razie spróbuj Ty Jego czymś zaskoczyć ( świece, wino, kobieta czyli Ty i wspólny nietypowy lub dawno nie uprawiany seks ( zamiast śpiewu ) . Jeżeli to Jego zdziwi i się nie spodoba oraz nie zachęci do niestandardowych zachowań .
Zmień na inny, lepszy model, bo to trochę tak jak ciagła jazda niesprawnym samochodem - prędzej czy później źle się to skończy.
magda0381
31 lat, Warszawa
Opublikowano: 2009-04-11 7:07
oki,chiba macie racje LADY i MARYNATKA co do tego trojkata,jeszcze z tym poczekam. LADY,to byl swietny pomysl zeby z nim pogadac co mi sie nie podoba w nim,przeduskutowalam to,chwilowo sie obrazil,ale pozniej ogarnol i wziol za siebie,wiec za to wielkie dzieki
ladybi71
40 lat, Gliwice
Opublikowano: 2009-04-11 8:45
Oby poskutkowało na zawsze, lub przynajmniej na bardzo długo
magda0381
31 lat, Warszawa
Opublikowano: 2009-04-11 23:14
wielkie dzieki lady


    © Copyright 2004-2012 Sex Zone