Randki - ogłoszenia towarzyskie i anonse erotyczne
Szukaj
osób/par
Ranking
zdjęć
Forum
dyskusyjne
Chat
on-line
Filmy
erotyczne
Zloty zjazdy
i sex-party
Program
partnerski
Centrum
pomocy
Zaloguj się | Zarejestruj się
» Forum dyskusyjne » Damskie sprawy » Gdzie jest granica między brakiem zobowiązań a zauroczeniem?

Temat:

Gdzie jest granica między brakiem zobowiązań a zauroczeniem?

[1] | [2] |

rubensowska
37 lat, Wrocław
Opublikowano: 2008-09-21 18:47
Do tych to on może sobie mieć
szczuplyrze
32 lata, Przeworsk
Opublikowano: 2008-09-21 23:43
Skoro off topic, to se popisze, no i się powymądrzam ;p

Pierwsze było jajko - nie kura. Przecież to logiczne . Tak jak pierwszy jest zarodek, a potem ewentualny człowiek czy inny ssak lub krzak . W drugą stronę nie da rady.

To zarodek tworzy niekiedy nowy gatunek zwierzaków jak np. kury (w wyniku dość długo trwających przeróżnych zakłóceń/zmian w procesie jego rozwoju - dzięki temu ewolucja wszelakich stworzeń istnieje). Jak wiemy kury (i koguty oczywiście też ) są wynikiem ewolucji (powodowanej przez różne zmiany w kodzie genetycznym zarodka) z jakiś tam ptaków pradawnych czy innych strunowców albo gadów naczelnych. Mniejsza o to, w każdym bądź razie ewoluowały ;p

Nie ma tak, że wcześniej niepowstały z zarodka gatunek tworzy dopiero swój przyszły zarodek. To tylko możliwe w bajkach czy innych mitach religijnych vide: żydowska Tora (i opierająca się na niej Biblia chrześcijan), Mitologia grecka i temu podobne mity o powstaniu różnych gatunków w tym człowieka. Choć są i tacy, którzy w takie bajki i mity religijne usilnie i bezmyślnie wierzą. Cóż poradzić...

Fotki From egg to chick:
http://bestpicsaround.com/pic-282-From-egg-to-chick
Widok finalny (kurczak) ładny, stadia przejściowe niezbyt ładne.
weronikapiotr
29 i 34 lata, Warszawa
Opublikowano: 2008-09-22 2:21
No dobra, to ja udzielę błyskotliwej odpowiedzi na tytułowe pytanie.

Przekroczenie granicy między brakiem zobowiązań a zauroczeniem następuje wtedy, gdy na tej drugiej osobie zaczynam nam zależeć bardziej niż z logicznego punktu widzenia, byśmy sobie tego życzyli (niż zakładaliśmy).


rubensowska
37 lat, Wrocław
Opublikowano: 2008-09-22 10:24
szczupły.. a pomyślałeś Ty kto to jajko zniósł i następnie wysiedział?? Gdyby na to pytanie była jasna i logiczna odpowiedź, nie byłoby ono przedmiotem tylu długotrwałych dyskusji... Są zarówno logiczne argumenty za jedną jak i za drugą opcją

Piotrze.... tak- zgadzam się, ale co wtedy robić?? To właśnie jest pytanie, na które nie da się wydać prawidłowej opinii zaocznie, bez zagłębiania się w historię znajomości i uwzględnienia sytuacji i osobistych cech partnerów...

konto-usuniete
Opublikowano: 2008-09-22 11:14
Piotrze.... tak- zgadzam się, ale co wtedy robić?? To właśnie jest pytanie, na które nie da się wydać prawidłowej opinii zaocznie, bez zagłębiania się w historię znajomości i uwzględnienia sytuacji i osobistych cech partnerów...


Co wtedy?
Myślę, że w większości przypadków granica ta zaciera się u kobiet. Mężczyźni jakoś tak bardziej mechanicznie podchodzą do seksu.
Biorąc pod uwagę, że dużo takich spotkań jest z mężczyznami zajętymi (żonatymi, posiadającymi dziewczyny) możliwości są chyba dwie. Albo dalej to ciągnąć i brać pod uwagę tylko seks, nie zdradzając przy tym swoich uczuć(co dla kobiety czującej coś do tego mężczyzny może być trudne), albo zaniechać spotkań.
Ja bym chyba wybrała to pierwsze rozwiązanie. Mimo wszystko nadal bym go widywała i miło spędzała czas

weronikapiotr
29 i 34 lata, Warszawa
Opublikowano: 2008-09-22 18:14
Co samemu zrobić - gdy zaczyna nam zależeć bardziej, niż byśmy sobie tego życzyli - to akurat nie jest zbyt trudne i jakiej byśmy nie podjęli decyzji, będzie to nasza decyzja wynikająca z jakiś tam przemyśleń i przesłanek.

Znacznie gorzej jest, gdy tej drugiej stronie zaczyna zależeć bardziej, niż my sobie życzymy aby zależało. I o zgrozo, ta druga strona brnie w to dalej i coraz bardziej *nakręca* się zaangażowaniem.
Wtedy najbardziej racjonalnym wyjściem jest *spiep...ć gdzie pieprz rośnie*, im szybciej tym lepiej, po drodze zmieniając adres mail, nr komórki i co tam jeszcze jest znane drugiej stronie. (gorzej, jak się razem pracuje lub jest znajomość też na stopie towarzyskiej, lub druga strona zna też naszą żonę/męża)

Ale z drugiej strony ... nawet gdy druga strona się zaangażowała, i rozsądek podpowiadał nam, aby to zakończyć TERAZ I W TEJ CHWILI, to może .... skoro jest tak fajnie, to jeszcze jeden numerek na zakończenie?
No i następnego dnia tez jeszcze jeden, bo przecież /jeden dzień w tą czy tamtą nie zbawi nas/
No i dylemat, uciekać trzeba, i co gorsza z miejsca gdzie jest tak przyjemnie.

wodniczka
Opublikowano: 2008-09-22 20:54
Ale z drugiej strony ... nawet gdy druga strona się zaangażowała, i rozsądek podpowiadał nam, aby to zakończyć TERAZ I W TEJ CHWILI, to może .... skoro jest tak fajnie, to jeszcze jeden numerek na zakończenie?
No i następnego dnia tez jeszcze jeden, bo przecież /jeden dzień w tą czy tamtą nie zbawi nas/
No i dylemat, uciekać trzeba, i co gorsza z miejsca gdzie jest tak przyjemnie.



...aaaaa...to juz jest wykorzystywanie i ...a tak nie wolno !!!
Ale cóz...w niektórych ludziach perfidii a i dwulicowaści - choc to to samo - jest tyle, ze mogliby obdzielic nia jeszcze sasiadów.
I najgorsze jest to, ze zdarza sie nam miec z nimi do czynienia !!!
szczuplyrze
32 lata, Przeworsk
Opublikowano: 2008-09-22 21:40
szczupły.. a pomyślałeś Ty kto to jajko zniósł i następnie wysiedział?? Gdyby na to pytanie była jasna i logiczna odpowiedź, nie byłoby ono przedmiotem tylu długotrwałych dyskusji... Są zarówno logiczne argumenty za jedną jak i za drugą opcją
Jakże ewolucja ciągle sprawia wielu osobom problemy. Idąc tokiem Twojego rozumowania nie powinniśmy też wiedzieć i toczyć spory o to czy najpierw istniały praptaki, a później ptaki nowoczesne, czy może na odwrót?

A może Ty jako `kura` rozumiesz ptaki w ogóle? Ale przecież wiadomo, że ptaki mają gadzie pochodzenie i powiedzmy to skrótowo: `wykluwały się z jajek gadzich naczelnych`.
rubensowska
37 lat, Wrocław
Opublikowano: 2008-09-22 22:16
Oj.. szczupły... Ewolucja sprawi i sprawiać będzie kłopoty.. co rusz wychodzą na jaw nowe wątki, które dezaktualizują niekiedy wcześniejsze domniemania... Cała wiedza o ewolucji nie jest constans... Ale cóż... trzeba czytać żeby być na bieżąco...
Oftopy uważam za wyczerpane...

A jak chcesz dalej podyskutować to opanuj się proszę z nazywaniem kogoś Kurą!!!
ciekawski80
Opublikowano: 2009-08-01 11:26
Wielu z Nas na tym portalu niezależnie czy są to kobiety czy meźczyzni poznają kogoś wyjątkowego pod różnymi względami. Mam pytanie do wszystkich jak radzicie sobie z tak naprawdę oddzielając seks od zauroczenia, fascynacje od braku zobowiązań a także stan teoretycznie najlepszy spełnienie emocjonalne i fizyczne od zakochania?hmm?


Wiesz co, ktoś by powiedział, że źle trafiłem, a to dlatego, że ja nie potrafię oddzielić zaurocznie, fascynacji itd od braku zobowiązania. Jeśli idę z kobietą do łóżka to coś w jej osobowości musiało mnie zauroczyć. Samo ciało mnie nie interesuje. Raz miałem przygodę pod tytułem "niezobowiązujący seks"....nie ja ją zainicjowałem, ale Ona. Najlepsze było jej zdziwienie kiedy zaprosiła mnie do domu, a ja zamiast się do niej dobrać to po prostu z nią miło spędziłem czas na rozmowie. Po czym wyszedłem. Później mi o tym opowiedziała...że sądziła, że się na nią rzucę (tego oczekiwała) a tutaj taka niespodzianka .
No...drugiego dnia spełniłem jej oczekiwania, ale to był jeden jedyny raz. Pomimo faktu, że miałem jeszcze 2 czy 3 tego typu propozycje, to z nich nie skorzystałem. Dlaczego?. Bo za bardzo szanuję siebie i kobiety, aby w ten sposób bawić się innymi. Od masturbacji to mam Kasię Rączkowską i nie potrzebuję do tego kobiety. Z kobietą chcę się namiętnie kochać czy to delikatnie czy tez ostro, ale namiętnie....co oznacza emocje i zaangażowanie.
I tyle ode mnie

[1] | [2] |


    © Copyright 2004-2012 Sex Zone