Randki - ogłoszenia towarzyskie i anonse erotyczne
Szukaj
osób/par
Ranking
zdjęć
Forum
dyskusyjne
Chat
on-line
Filmy
erotyczne
Zloty zjazdy
i sex-party
Program
partnerski
Centrum
pomocy
Zaloguj się | Zarejestruj się
» Forum dyskusyjne » Damskie sprawy » 2k+1m jak najlepiej sie dotego zabrac:) ?

Temat:

2k+1m jak najlepiej sie dotego zabrac:) ?

[1] | [2] | [3] | [4] |

wyjadacz
Opublikowano: 2009-11-06 6:57
Ps. O dziwo prawie w wszystkich parach pani jest bi !!!!. Kolejne pytanie. Ile jest nimi przez swoich partnerów ?????.

Jeszcze ciekawsze są profile gdzie pani w parze jest hetero, pan oczywiście hetero a szukają wyłącznie kobiety , nawet nie wspominając, że poszukiwana kobieta powinna być bi.
No chyba, że partnerka ma sobie tylko popatrzeć lub podawać zakąski .
ladybi71
40 lat, Gliwice
Opublikowano: 2009-11-06 13:36
Lady, wiesz jak to jest z facetami: Can't live with them, can't kill them...

Wiem, wiem. I to jeden z powodów dla których im się udaje załapywać na takie zabawy jak 2K+M, a wizja świata przedstawiona w seksmisji jest mało realna.

A wracając do tematu to jeśli mężczyźnie zależy na seksie z inną kobietą to może wałkować temat do skutku, czyli do czasu aż jego partnerka uzna, że skoro jej facet ma ją zdradzać to ona woli wiedzieć z kim on to robi, więc z zerowym entuazjazmem zgodzi się być "lekko bi".
Natomiast jeżeli jakiemuś panu naprawdę zaleŻy na byciu świadkiem seksu KK i na prawdziwym trójkącie to pierwsza reakcja partnerki na zagadanie o takich możliwościach jest wyznacznikiem tego, czy to jest możliwe z tą partnerką. Nawet jeśli ona sama bała się czy wstydziła zaproponować wspólnej zabawy z drugą kobietą to po tym jak to jej zasugeruje partner może nawet nie od razu się zgodzi, ale wróci do tematu, bo ma takie fantazje, ma ochotę i będzie jej to siedziało w głowie. Natomiast jeśli pierwszą reakcją było "święte" oburzenie (być może połączone z karnym brakiem seksu tego dnia, albo z wielką awantura o to jak w ogóle można mieć takie zboczone pomysły) to wracane do tematu z tą kobieta nie ma sensu, i jak jakiś pan naprawdę jest zainteresowany to musi sobie poszukać innej partnerki.

Myśląc o "Jak zacząć" problemem nie jest co fizycznie zrobić kiedy już się jest razem, bo jak trójka ludzi tego chce to w zależności od temperamentu i nastroju mogą wybierać różne wersje początku zabawy, ale jeśli w 3 głowach jest chęć to ręce i reszta ciała znajdzie drogę.
Trudność polega na znalezieniu w odpowiedniej sytuacji, i tu zacząć trzeba od rozmowy z partnerką, ale powtarzam, że w w przypadku kategorycznej odmowy nie ma sensu pytać znów na forum co zrobić skoro żona czy dziewczyna nie chce o tym słyszeć i jak ją przekonać.
wyjadacz
Opublikowano: 2009-11-06 16:00
Można jeszcze zwiększyć lub obciąć "kieszonkowe" , aby bardziej ... zachęcić .
Żart oczywiście
ladybi71
40 lat, Gliwice
Opublikowano: 2009-11-06 22:18
Można jeszcze zwiększyć lub obciąć "kieszonkowe" , aby bardziej ... zachęcić .
Żart oczywiście

To mniej więcej tak samo jak można zwiększyć lub obciąć dostęp do siebie/seksu, aby wybić facetowi z głowy takie pomysły.
dlugi68
Opublikowano: 2009-11-07 11:45
I tak nastała epoka lodowcowa
wyjadacz
Opublikowano: 2009-11-07 16:52
Można jeszcze zwiększyć lub obciąć "kieszonkowe" , aby bardziej ... zachęcić .
Żart oczywiście

To mniej więcej tak samo jak można zwiększyć lub obciąć dostęp do siebie/seksu, aby wybić facetowi z głowy takie pomysły.

Dokładnie to są takie same zagrywki poniżej pasa jakie czasami stosują gamonie ( obu płci ) .
Efekty oczywiście są opłakane przez obie strony.
amazingsex
38 i 31 lat, Piekary Śląskie
Opublikowano: 2009-11-07 17:27
Co sie tak czepiacie tego 3 kąta gdzie kobiety są hetero? ( teraz ja sie czepiam bo wiem ze wiekszosc facetów wtłacza na sile bisexualizm) Ale tak z boku patrząc jak to sie ma do MMK gdzie w wiekszosci faceci to heterycy. Jesli facet sie zgadza bo chce sprawić żonie przyjemność i spełnić jej fantazje to może też być na odwrót, ona chce spełnić jego fantazje ( choć myśle że to rzadkość)
ladybi71
40 lat, Gliwice
Opublikowano: 2009-11-07 19:09
Nie wnikając w ograniczenia społeczno-kulturowe, które w naszym kraju maja ogromne znaczenie to wszystko zależy od relacji w parze.
Jeśli i on i ona są pewni tego, że są dla siebie najważniejsi, i że ochota na spotkanie z dodatkową osobą nie wynika z tego, że nam nasz partner nie odpowiada to wtedy oboje nie mają poczucia zagrożenia utraty partnera, więc nie mają leków będących źródłem zazdrości, stresów i konfliktów.
Kiedy się wie, że wspólny seks jest wspaniały i trójkąt nie ma być okazją do seksu z kimś lepszym w te klocki tylko ma być okazją do realizacji takich fantazji i pomysłów których we dwoje się zrealizować nie da to zupełnie inaczej się traktuje tę trzecią osobę i sytuację.
Pewny swojej "pozycji" partner czy partnerka tą dodatkową osobę w pewnym sensie traktuje jako gadżet seksualny pomagający mu sprawiać przyjemność ukochanej czy ukochanemu, a nie jako konkurencję. Wtedy nie ma znaczenia czy to jest ktoś bi czy hetero. Natomiast kiedy w parze coś nie gra to w trakcie spotkania gość jest pod stałym nadzorem, i wszystko jest OK póki nie sprawia się za dobrze, i póki sytuacja pomiędzy gościem i współmałżonkiem nie wygląda lepiej niż na codzień pomiędzy małżonkami czy partnerami. A jak się zrobi za dobrze to budzą się lęki i zazdrość i jest koniec zabawy i początek awantury.
dowcipnykochanek
38 lat, Bydgoszcz
Opublikowano: 2009-11-16 4:12

Ladybi71:
Nie wnikając w ograniczenia społeczno-kulturowe, które
w naszym kraju maja ogromne znaczenie to wszystko zależy od relacji w parze.

Jeśli i on i ona są pewni tego, że są dla siebie najważniejsi, i że ochota na spotkanie
z dodatkową osobą nie wynika z tego, że nam nasz partner nie odpowiada
to wtedy oboje nie mają poczucia zagrożenia utraty partnera, więc

nie mają lęków będących źródłem: zazdrości, stresów i konfliktów.

Kiedy się wie, że wspólny seks jest wspaniały i trójkąt nie ma być okazją do seksu z kimś lepszym
w te klocki tylko ma być okazją do realizacji takich fantazji i pomysłów których we dwoje
się zrealizować nie da to zupełnie inaczej się traktuje tę trzecią osobę i sytuację.

Pewny swojej "pozycji" partner czy partnerka tą dodatkową osobę w pewnym sensie traktuje
jako gadżet seksualny pomagający mu sprawiać przyjemność ukochanej czy ukochanemu,
a nie jako konkurencję. Wtedy nie ma znaczenia czy to jest ktoś bi czy hetero.

Natomiast kiedy w parze coś nie gra to w trakcie spotkania gość jest pod stałym nadzorem,
i wszystko jest OK póki nie sprawia się za dobrze, i póki sytuacja pomiędzy gościem i współmałżonkiem
nie wygląda lepiej niż na codzień pomiędzy małżonkami czy partnerami. A jak się zrobi za dobrze
to budzą się lęki i zazdrość i jest koniec zabawy i początek awantury.


ŚWIĘTE SŁOWA, Lady, ŚWIĘTE SŁOWA, w 100 % !!!

A przecież NAJWSPANIALSZE JEST właśnie TO, że Partnerka może mieć jak naj-LEPIEJ, niż TYLKO z nami,
a jeszcze WSPANIALSZE JEST, gdy WSPÓLNIE z kimś trzecim - można ZADBAĆ o Jej Rozkosz w TAKI sposób,
że Jej DOZNANIA SĄ JESZCZE INTENSYWNIEJSZE... i JESZCZE WSPANIALSZE, niż jest to możliwe TYLKO z nami...,
WE DWOJE...! Wówczas, gdy przy tym nasza Partnerka DOZNAJE NASZEJ PEŁNEJ AKCEPTACJI dla PRZEŻYWANIA TEGO
w sposób NIESKRĘPOWANY - wówczas to ZWIĘKSZA SIĘ jeszcze i u nas, i u Niej PEWNOŚĆ WZAJEMNYCH Więzi z nami !

I wówczas i my - możemy liczyć na Jej SZCZERĄ WZAJEMNOŚĆ i na TRÓJKĄT 2 K + 1 M, w tym nawet OBIE One hetero...

Bowiem... - czyżbyśmy mogli śmieć wymagać od swych Partnerek Seksualnych lub/i Życiowych tego, czego my sami Im -
nie jesteśmy w stanie ZAPEWNIAĆ...???! Uważam, że stanowczo nie ! WYŁĄCZNIE WZAJEMNOŚĆ jest w tym UCZCIWYM
sprawy postawieniem. Co więcej - uważam, że wówczas MAMY też PRAWO WYMAGAĆ takiej WZAJEMNOŚCI od Partnerek !

Oczywiście - jest to sprawa USTALEŃ WZAJEMNYCH w Parze, w zależności od skłonności OBOJGA i od ich REALnych POTRZEB.
Zasadą nr 1 - jest: NIC NA SIŁĘ...!!!



...i tu też zacytuję Ladybi71:

Natomiast jeżeli jakiemuś panu naprawdę zależy na byciu świadkiem seksu KK i na prawdziwym trójkącie
to pierwsza reakcja partnerki na zagadanie o takich możliwościach jest wyznacznikiem tego, czy to jest możliwe
z tą partnerką. Nawet jeśli ona sama bała się czy wstydziła zaproponować wspólnej zabawy z drugą kobietą
to po tym jak to jej zasugeruje partner może nawet nie od razu się zgodzi, ale wróci do tematu, bo ma takie
fantazje, ma ochotę i będzie jej to siedziało w głowie. Natomiast jeśli pierwszą reakcją było "święte" oburzenie (...),
to wracane do tematu z tą kobieta nie ma sensu, i jak jakiś pan naprawdę jest zainteresowany
to musi sobie poszukać innej partnerki.

Myśląc o "Jak zacząć" problemem nie jest co fizycznie zrobić kiedy już się jest razem, bo jak trójka ludzi tego chce
to w zależności od temperamentu i nastroju mogą wybierać różne wersje początku zabawy, ale jeśli w 3 głowach
jest chęć to ręce i reszta ciała znajdzie drogę.

Trudność polega na znalezieniu w odpowiedniej sytuacji, i tu zacząć trzeba od rozmowy z partnerką,
ale powtarzam, że w w przypadku kategorycznej odmowy nie ma sensu pytać znów na forum co zrobić
skoro żona czy dziewczyna nie chce o tym słyszeć i jak ją przekonać.


...i znów - święte słowa...!!!

Wówczas - pozostaje ewentualnie przystać na jednostronną zgodę i zapewnienie swej Partnerce MOCY DOZNAŃ,
płynących z Seksu w trójkącie z tym drugim. Bo i PO CÓŻ Jej tego odmawiać ? - tylko dlatego, że ona się nie godzi...?
A do Seksu z dwiema Kobietami hetero lub bi - trzeba będzie poszukać sobie innej Kochanki, niż nasza Partnerka...
Oczywiście - najlepiej za Jej akceptacją. Ale niekoniecznie... - bo przecież musi być Ona świadoma tego, że...
Natura nie znosi PRÓŻNI, więc nasze potrzeby i fantazje... mogą znaleźć swe REALne ujście i zaSPOKOJenie...
w innych relacjach międzyludzkich... - równoległych, a przecież NIE KOLIZYJNYCH z naszym Związkiem...



kasay
Opublikowano: 2009-11-27 22:09
teoria czy praktyka??? co ważniejsze - pozdrawiam wszystkich forumowiczów

[1] | [2] | [3] | [4] |


    © Copyright 2004-2012 Sex Zone